Drugie dno działań ws. TK. "Kolejne życie" samorządowców PSL?
Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiło projekt zmian w konstytucji dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, licząc na korzystne dla swoich działaczy orzeczenie w sprawie dwukadencyjności w samorządach.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) przedstawił na Kongresie Polskiego Samorządu projekt zmian w konstytucji dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Propozycja zakłada nadzwyczajne wygaszenie mandatów wszystkim obecnym sędziom TK i wybór nowych przez Zgromadzenie Narodowe na kadencje 3, 5 i 9 lat.
Polityczna stawka
Dla działaczy PSL stawką nie jest spór o praworządność, lecz polityczne być albo nie być. Ludowcy liczą, że nowy skład TK szybko wyda orzeczenie dotyczące dwukadencyjności w samorządzie. Jeśli uzna tę zasadę za niezgodną z konstytucją, droga do ponownego startu otworzy się przed dziesiątkami działaczy tej partii.
To jest pójście na kompromis z całą klasą polityczną. Tej sytuacji by nie było, gdyby nie decyzja pana prezydenta, która była decyzją polityczną
Skarga w zawieszeniu
W Trybunale Konstytucyjnym od 2025 r. jest zarejestrowana skarga radnych z Otwocka na dwukadencyjność w samorządach. Uważają oni, że wprowadzona przez rząd Zjednoczonej Prawicy ustawa jest niezgodna z konstytucją, która daje każdemu prawo wyborcze. Dotychczas sędziowie nie zdecydowali się zająć tą skargą.
Chodzi o dokładnie 1519 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy rządzą już drugą kadencję po wprowadzeniu przepisów w 2018 r. Według obecnego stanu prawnego, po wyborach w 2029 r. będą musieli pożegnać się z zajmowanymi stanowiskami.
PSL, partia z największym odsetkiem wieloletnich wójtów w samorządach, potrzebuje, by Trybunał zajął się tą sprawą jeszcze przed wyborami. Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że gdyby wcześniej działał „dobrze działający Trybunał”, to ustawa o dwukadencyjności już dawno byłaby wyrzucona do kosza.