Co dalej z polskim atomem po zatrzymaniach w sprawie Ostrołęki? „Bez wpływu na negocjacje”
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 25 osób w związku z podejrzanymi nadużyciami dotyczącymi elektrowni węglowej Ostrołęka, w tym prezesa Westinghouse Polska.
Zatrzymania w sprawie elektrowni węglowej Ostrołęka nie mają wpływu na kluczowe negocjacje dotyczące budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Zgodnie z zapowiedziami, rozmowy mają zakończyć się do końca grudnia, a podpisanie umowy nastąpi w przyszłym roku.
W środę rano Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 25 osób w związku z podejrzanymi nadużyciami dotyczącymi elektrowni węglowej. O działaniach poinformował koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, zapowiadając szeroko zakrojone śledztwo.
Wśród zatrzymanych jest Mirosław Kowalik, obecny prezes Westinghouse Polska, dostawcy technologii dla elektrowni jądrowej. W latach 2016-2020 pełnił funkcję prezesa Enei, która wraz z Energa była odpowiedzialna za inwestycję w Ostrołęce.
Historia Ostrołęki
Realizowany od 2018 r. projekt budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C nie miał zapewnionego finansowania rzędu 5–6 mld zł, mimo to władze Energi oraz Enei podjęły decyzję o rozpoczęciu prac. Kiedy ceny uprawnień do emisji CO2 gwałtownie wzrosły, prace wstrzymano w 2020 r., zmieniając projekt na inwestycję gazową.
Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że rozpoczęcie prac przy braku zapewnionego finansowania było działaniem niegospodarnym, albowiem rozpoczęto budowę w warunkach wysokiego ryzyka jej niedokończenia.
Negocjacje atomowe
Koncern Westinghouse przekazał, że zatrzymania nie mają związku z działalnością firmy w Polsce ani z trwającymi negocjacjami w sprawie kontraktu na budowę elektrowni jądrowej. – Dochodzenie to nie ma żadnego związku z działalnością Westinghouse w Polsce ani z trwającymi negocjacjami – informuje amerykańska firma.
Nie widzimy takiego wpływu. Zresztą potwierdziliśmy sobie to wczoraj z Amerykanami. Sytuacja może nie jest tuzinkowa, ale przewidywaliśmy różne zdarzenia, np. trwałą chorobę jednego z kluczowych negocjatorów. Zawsze mamy backup
Polskie Elektrownie Jądrowe oraz konsorcjum Westinghouse-Bechtel deklarują, że dążą do zamknięcia negocjacji umowy EPC do końca grudnia. Podpisanie umowy nastąpi jednak dopiero w przyszłym roku, po uzyskaniu zgód korporacyjnych.
W procesie negocjacji po stronie PEJ zaangażowanych jest od 100 do 150 osób różnych specjalności, podobnie po stronie amerykańskiej. – Rozmawiają zespoły, a nie poszczególni ludzie, dlatego brak tej czy innej osoby przy stole nie wpływa na tempo prowadzonych rozmów – podkreślił Woszczyk.