
Litwa chce sięgnąć po zyski Orlenu. Koncern rozważa zamknięcie rafinerii - Bankier.pl
Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius ogłosił plan wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych, co skłania Orlen do rozważenia zamknięcia rafinerii w Możejkach.
Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius poinformował, że rząd planuje wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych. W odpowiedzi Orlen przekazał, że dodatkowe obciążenia wpłyną na plany inwestycyjne w rafinerii w Możejkach, rozważając nawet jej zamknięcie.
Sinkeviczius podkreślił, że choć sprawa jest delikatna i dotyczy stosunków sąsiedzkich, rząd musi patrzeć na to z perspektywy suwerennego państwa. Litewski minister spraw zagranicznych Kestutis Budrys wyraził jednak obawy, że korzyści z nowego podatku mogą być niewielkie wobec potencjalnych konsekwencji politycznych.
Inwestycje i zyski
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara poinformował, że spółka analizuje celowość inwestycji w modernizację rafinerii w Możejkach. Zaznaczył, że z czysto finansowej perspektywy jest to głęboko nierentowna inwestycja.
W ciągu ostatnich 20 lat w zakup i modernizację rafinerii w Możejkach grupa Orlen zainwestowała ponad 5 mld dolarów. W tym czasie Orlen Lietuva wypracowała łącznie około 1 mld dolarów zysku.
Fąfara podkreślił jednak, że nie można ignorować faktu, że Orlen Lietuva to gwarant bezpieczeństwa energetycznego w regionie, szczególnie w obecnych warunkach geopolitycznych. Rafineria w Możejkach jest jedyną tego typu instalacją w państwach bałtyckich.
Konsekwencje podatkowe
Orlen Lietuva jest jedną z największych litewskich firm, największym płatnikiem podatków i jednym z największych eksporterów w kraju. Litewski rząd analizuje możliwe skutki wprowadzenia nowej daniny, która dotknęłaby nie tylko Orlen, ale również jedną-dwie inne firmy energetyczne.
Spór może wpłynąć na relacje polsko-litewskie, a ostateczna decyzja Orlenu co do przyszłości rafinerii w Możejkach zapadnie w najbliższych tygodniach.