Prokuratura idzie po Bogdana Święczkowskiego. Chce zgody na areszt - Wiadomości Onet
Prokuratura kierowana przez Waldemara Żurka skierowała do Trybunału Konstytucyjnego sześć wniosków o uchylenie immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu.
Prokuratura chce dostać zgodę Trybunału Konstytucyjnego na zatrzymanie i aresztowanie Bogdana Święczkowskiego. Chce mu postawić dwa rodzaje zarzutów — dotyczących jego decyzji w Trybunale Konstytucyjnym oraz działań z okresu, gdy kierował Prokuraturą Krajową.
Jedne z zarzutów dotyczą rzekomego nielegalnego kopiowania materiałów z inwigilacji Romana Giertycha za pomocą systemu Pegasus. Prokuratura uważa, że działania Święczkowskiego miały wykraczać poza ustawowe ramy i służyć uzyskaniu informacji dotyczących życia prywatnego Giertycha oraz jego działalności zawodowej i politycznej.
Kolejny zarzut to polecenie przekazania materiałów z inwigilacji Giertycha Zbigniewowi Ziobrze. „Działania te miały na celu umożliwienie Zbigniewowi Ziobrze nieuprawnionego dostępu do informacji” — uważa prokuratura.
Zarzuty z okresu rządów PiS
Prokuratura zarzuca również Święczkowskiemu zakupu Hermesa — specjalistycznego narzędzia do pozyskiwania informacji — z naruszeniem prawa. Kolejne zarzuty dotyczą niezgodnego z przepisami delegowania prokuratorów, którzy byli krytyczni wobec działań PiS.
„Pełniąc funkcję Prokuratora Krajowego, miał on wydawać decyzje o czasowym delegowaniu dziewięciu prokuratorów, pomimo braku konkretnych potrzeb kadrowych jednostek, do których zostali skierowani” — czytamy w uzasadnieniu prokuratury.
Zarzuty wobec sędziów TK
W sprawie działań Święczkowskiego w TK, prokuratura zarzuca mu manipulowanie składami orzekającymi oraz niedopuszczanie do orzekania pięciu sędziów wybranych przez obecny Sejm. Chodzi o Annę Korwin-Piotrowską, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Macieja Berka.
Miał użyć przemocy wobec sędziego Macieja Berka poprzez naruszenie jego nietykalności cielesnej
Chodzi o to, że Święczkowski wypchnął Berka z części budynku TK, w której znajdują się pokoje sędziowskie. Piątka sędziów wraz z trójką wybraną przez obecną koalicję przejęła kontrolę nad TK i zawiesiła Święczkowskiego.
Potencjalny areszt i precedens
Prokuratura chce, aby Trybunał zgodził się nie tylko na postawienie zarzutów, ale także na ewentualne zatrzymanie Święczkowskiego. To byłoby precedens — nigdy w historii III RP sędzia TK nie zostałby zatrzymany bez zgady Trybunału.
Gdyby prokuratura taką zgodę dostała, czekałaby jedna z największych awantur politycznych w ostatnich latach, bo za Święczkowskim stanie cała prawica, na czele z prezydentem. Święczkowski nie uznaje swojego zawieszenia i nie akceptuje składu Trybunału.
Sama zgoda TK na postawienie zarzutów byłaby już precedensem. Składy orzekające zostały już wylosowane — w pierwszej instancji będą sędziowie Magdalena Bentkowska, Maciej Taborowski i Krystian Markiewicz. Rzecznikiem dyscyplinarnym został sędzia Stanisław Piotrowicz — były poseł PiS.