
GPW i XTB otwierają polską giełdę dla inwestorów z UE - Bezprawnik
XTB udostępnia klientom z Unii Europejskiej automatyczny dostęp do instrumentów notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Do października 2026 r. klient XTB z Polski miał akcje z Warszawy w aplikacji od razu, a klient z Francji czy Czech musiał składać osobny wniosek o dostęp. Ta praktyka wyszła już użycie. Od teraz instrumenty notowane na GPW pojawiają się automatycznie u zagranicznych klientów XTB, początkowo tych z państw Unii Europejskiej. Skala przedsięwzięcia jest imponująca, bo z aplikacji brokera korzysta według jego danych ponad 3,2 mln osób na świecie.
XTB zobowiązało się również promować polski rynek kapitałowy wśród swoich zagranicznych klientów. Za całą akcją stoi program, w którym giełda współpracuje ze swoimi członkami obsługującymi inwestorów indywidualnych z zagranicy. XTB jest pierwszym, pilotażowym partnerem tego przedsięwzięcia.
Cel inicjatywy
Pomysł polega na tym, że GPW nie buduje własnych kanałów dotarcia do inwestorów z zagranicy, ale korzysta z kanałów brokera, który już tych klientów ma. Michał Kobza, członek zarządu GPW, wyjaśnia: „Wzrost udziału inwestorów zagranicznych stanowi istotny element dalszego rozwoju polskiego rynku kapitałowego, sprzyjając jego płynności oraz zwiększając międzynarodową rozpoznawalność notowanych na nim spółek”.
Słowo „płynność” jest tu kluczowe. Warszawa od lat ma problem z tym, że poza największymi spółkami obroty są niewielkie, a inwestor chcący sprzedać większy pakiet akcji średniej firmy musi się liczyć z tym, że sam ruszy kursem. Każdy dodatkowy kupujący i sprzedający, nawet z kilkoma tysiącami euro, ten problem odrobinę zmniejsza.
Dogodny moment
Moment na uruchomienie inicjatywy nie jest przypadkowy. Według danych GPW od początku 2026 r. WIG20 urósł o ponad 34 proc., a mWIG40 o 30 proc. W tym samym czasie amerykański S&P 500 zyskał niecałe 13 proc. Szeroki WIG poszedł w górę o 34,9 proc. Dla zachodnioeuropejskiego inwestora, który dotąd patrzył głównie na amerykańskie spółki technologiczne, taki wynik działa jak reklama.
Rośnie też aktywność w kraju. Na koniec września 2026 r. w Polsce było ponad 3 mln rachunków maklerskich, z czego 1,285 mln prowadziło XTB. Broker od dłuższego czasu notuje rekordowe przyrosty klientów, a XTB ma za sobą najlepszy rok w historii, więc nic dziwnego, że to właśnie ono zostało pierwszym partnerem giełdy.
Spółki dla inwestorów
Filip Kaczmarzyk, członek zarządu XTB, wskazuje firmy, które jego zdaniem mogą zainteresować klientów spoza Polski, a wśród nich CD Projekt, Benefit Systems i LPP. To dobór sensowny: twórcy „Wiedźmina” są rozpoznawalni na całym świecie, a właściciel Reserved i Sinsay ma sklepy w dziesiątkach krajów. Tłumaczyć Francuzowi, czym zajmuje się polski bank albo spółdzielnia mleczarska, byłoby znacznie trudniej.
Korzyści i ograniczenia
Dla polskiego inwestora to raczej plus. Więcej uczestników rynku to węższe spready, łatwiejsze wyjście z pozycji i większa szansa, że ktoś w ogóle zauważy dobrą spółkę z drugiego czy trzeciego szeregu. Polskie akcje od lat są wyceniane taniej niż porównywalne firmy na Zachodzie, a jednym z powodów jest to, że mało kto spoza regionu na nie patrzy.
Nie warto jednak oczekiwać, że kilka tysięcy Portugalczyków z aplikacją w telefonie wywinduje kursy. O wycenach na GPW wciąż decydują głównie fundusze zagraniczne i krajowe instytucje, a nie drobni inwestorzy. Do tego kapitał, który przyszedł z powodu dobrych wyników, odpływa równie szybko, kiedy wyniki słabną.
Warto też pamiętać, że to na razie pilotaż z jednym brokerem. Prawdziwą zmianą byłoby, gdyby podobne programy wprowadzili inni duzi gracze w Europie, a polskie spółki zaczęły pojawiać się w zagranicznych aplikacjach obok Amazona i Siemensa.