Skip to main content
Koniec holenderskiego eldorado. Polacy masowo pakują walizki i wracają do kraju

Koniec holenderskiego eldorado. Polacy masowo pakują walizki i wracają do kraju

WP Wiadomości
6 lis 2026, 08:55Portale
Oryginał
1 min czytania

Polacy masowo opuszczają Holandę i wracają do kraju, powodując niedobory pracowników w tamtejszych firmach.

Dla Polaków przez lata Holandia była jednym z najpopularniejszych kierunków zarobkowych. Dziś rodacy nie tylko rzadziej wyjeżdżają, ale masowo pakują walizki i wracają do ojczyzny. W Limburgii i Zelandii brakuje polskich pracowników, którzy do tej pory stanowili ponad połowę tamtejszych migrantów zarobkowych.

Rosnące płace w Polsce

Eksperci jako główny powód powrotów wskazują rosnące wynagrodzenia w Polsce i szybki rozwój krajowej gospodarki. Gerald Ahn, ekspert rynku pracy w UWV, podkreślił, że Polska ma jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie. Praca w Holandii przestała być dla migrantów tak opłacalna jak dotychczas.

Polska ma obecnie jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie

Gerald Ahn, ekspert rynku pracy w UWV

Problemy holenderskich firm

W ostatnich tygodniach holenderskie media regularnie informują o kłopotach przedsiębiorstw wynikających z niewystarczającej liczby migrantów zarobkowych. W Limburgii, gdzie Polacy stanowią ponad połowę z 82 tysięcy migrantów, problem jest szczególnie dotkliwy. Ich miejsce zajmują obecnie migranci z Rumunii i Bułgarii.

Wzrost liczby migrujących do Holandii Polaków trwał nieprzerwanie od 2004 roku, czyli od momentu wejścia Polski do UE. Trend ten zatrzymał się dopiero w bieżącym roku. W Zelandii, gdzie poszukuje się wykwalifikowanej kadry do fabryk, portów i ośrodków opieki, sytuacja jest na razie mniej alarmująca.

Poczucie obcości i brak awansu

Oprócz kwestii finansowych Polacy zwracają uwagę na barierę językową, poczucie obcości w holenderskim społeczeństwie oraz brak możliwości awansu. Para z Goudy, w rozmowie z „De Volkskrant”, przyznała, że do powrotu skłoniło ich poczucie bycia obcokrajowcem mimo miłego przyjęcia przez Holendrów.

Mąż Karoliny zwrócił uwagę na „szklany sufit”, który imigranci nie są w stanie przebić na zagranicznym rynku pracy. W Polsce otrzymał posadę, o której w Holandii mógł tylko pomarzyć, podkreślając, że wymagałoby to praktycznie perfekcyjnej znajomości języka holenderskiego.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram