Skip to main content
Prokuratura poluje na Święczkowskiego. Wracają też grzechy z czasów PiS

Prokuratura poluje na Święczkowskiego. Wracają też grzechy z czasów PiS

naTemat.pl - artykuły i wpisy blogerów
6 lis 2026, 07:44Natemat
Oryginał
2 min czytania

Prokuratura złożyła do Trybunału Konstytucyjnego sześć wniosków o uchylenie immunitetu Bogdana Święczkowskiego, w tym jeden pozwalający na jego zatrzymanie i aresztowanie.

Prokuratura chce uzyskać zgodę Trybunału Konstytucyjnego na zatrzymanie i aresztowanie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Złożyła w tej sprawie sześć wniosków, z których pięć dotyczy zgody na postawienie zarzutów, a jeden idzie o krok dalej – na zatrzymanie.

Śledczy zarzucają Święczkowskiemu m.in. inwigilację polityka Romana Giertycha przy użyciu systemu Pegasus oraz nielegalne kopiowanie materiałów zebranych podczas obserwacji. Informacje te miały zostać przekazane Zbigniewowi Ziobrze, ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości.

Inne zarzuty dotyczą zakupu przez prokuraturę systemu Hermes, którego użycie miało naruszać prawo. Śledczy badają także sprawę dziewięciu prokuratorów, których za rządów PiS przeniesiono do innych jednostek, co miało być sposobem na ukaranie krytyków zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Kolejne zarzuty dotyczą pracy Święczkowskiego w TK. Prokuratura uważa, że nieprawidłowo wyznaczał sędziów do rozpatrywania spraw i nie dopuszczał do pracy pięciorga sędziów wybranych przez obecny Sejm.

Sędziowie ci to Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Maciej Berek. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, a według prokuratury Święczkowski 'złośliwie i uporczywie naruszał ich prawa pracownicze'.

Pięcioro sędziów weszło do budynku TK dopiero tydzień temu, w asyście policji. W budynku doszło wówczas do przepychanki między Święczkowskim a sędzią Maciejem Berkiem. Prokuratura podejrzewa, że zawieszony prezes TK naruszył nietykalność sędziego, wypychając go z części budynku, w której znajdują się pokoje sędziów.

Zarzuty wobec sędziów TK

Zmiany w TK nastąpiły po tym, jak do pracy weszło pięcioro sędziów wybranych przez obecny Sejm. Dołączyli oni do trójki sędziów, od których ślubowanie odebrał Karol Nawrocki: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry. Wspólnie zdecydowali o zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.

Uzyskanie zgody na zatrzymanie byłoby pierwszą sytuacją tego rodzaju w historii III RP. Konstytucja chroni sędziów TK przed zatrzymaniem i odpowiedzialnością karną bez zgody Trybunału, z wyjątkiem sytuacji, gdy sędzia zostanie przyłapany na popełnianiu przestępstwa.

Na przeprowadzenie całej procedury jest tylko miesiąc. Sędziowie zarządzili przerwę w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego do końca listopada. Do tego czasu musi zapaść decyzja w jego sprawie.

Najpierw zajmie się nią trzech sędziów. Jeśli pojawi się odwołanie, rozpatrzy je kolejnych pięciu. Święczkowskiemu grozi też dyscyplinarka, a w wyniku losowania rzecznikiem dyscyplinarnym w tej sprawie został Stanisław Piotrowicz, były poseł PiS i współpracownik Zbigniewa Ziobry.

Reakcje i dalsze kroki

Święczkowski nie uznaje decyzji o swoim zawieszeniu ani nowego składu TK. Nie uznaje też prokuratury kierowanej przez Waldemara Żurka. Nie wiadomo, czy stawi się na wezwanie śledczych. Jeśli tego nie zrobi, może zapaść decyzja o jego zatrzymaniu i doprowadzeniu do prokuratury.

Dlatego wcześniej prokuratura chce uzyskać na to zgodę Trybunału. Prezes TK może liczyć na poparcie polityków prawicy oraz prezydenta, co mogłoby wywołać poważny konflikt polityczny, gdyby prokuratura zdecydowała się na zatrzymanie Święczkowskiego.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram