
Czterech uciekinierów z ośrodka zatrzymanych po rozboju na nastolatkach. Najmłodszy ma 14 lat
Czterech nastolatków, którzy uciekli z młodzieżowego ośrodka, zostało zatrzymanych przez policję po napadzie na dwóch chłopców w Markach.
Do napaści doszło 27 października około godziny 7.50 w rejonie pętli autobusowej przy centrum handlowym M1 w Markach. Jeden z pokrzywdzonych przyjechał autobusem z Warszawy, a czterech nastolatków wsiedli po drodze. Po wyjściu z pojazdu ruszyli za nim.
Chłopak poszedł do centrum handlowego, gdzie spotkał się z kolegą. Gdy obni wyszli, podeszli do nich napastnicy. Jeden z nich pokazał pojemnik z nieznanym gazem i zażądał oddania kurtek.
Przemoc i rabunek
Kiedy usłyszał odmowę, doszło do przemocy. Jeden z pokrzywdzonych został chwycony za rękę i kopnięty w brzuch. Napastnik zabrał mu telefon, okulary oraz kurtkę z pieniędzmi i rzeczami osobistymi. Drugi chłopak dostał pięścią w twarz, ale zdołał uciec.
Zatrzymania i areszt
Policjanci rozpoczęli poszukiwania. Przed upływem dwóch godzin zatrzymali w Warszawie czterech podejrzewanych: 14-latka, 16-latka i dwóch 17-latków. Znaleźli przy nich przedmioty zabrane jednemu z pokrzywdzonych.
Sprawdzenie danych wykazało, że cała czwórka uciekła z młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Każdy z zatrzymanych był poszukiwany przez policję.
Sprawami dwóch młodszych nastolatków zajmie się sąd rodzinny. Obaj 17-latkowie usłyszeli zarzuty rozboju oraz usiłowania rozboju. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Wołominie sąd tymczasowo aresztował ich na trzy miesiące.