Spór prawników o Trybunał Konstytucyjny. "Światełko w tunelu"
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się 30 października, gdy sędzia Anna Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie TK, prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu, a sędziowie przyjęli plan budżetowy na 2027 rok.
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się w piątek wieczorem 30 października, gdy wybrana przez Sejm obecnej kadencji sędzia Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarsza stażem sędzia - poinformowała, że przejęła kierowanie Trybunałem i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest.
W związku z tymi zdarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczną wizytę do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy. W nocy przyjechał do siedziby TK. We wtorek na Zgromadzeniu Ogólnym zebrało się ośmioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie przyjęli plan budżetowy na 2027 rok i wylosowali składy, które przeprowadzą postępowania dyscyplinarne wobec Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
Wizja Matczaka
Profesor Marcin Matczak porównał sytuację związaną z Trybunałem Konstytucyjnym do piłki nożnej. - Gdyby użyć porównania do Ekstraklasy, to moglibyśmy sobie wyobrazić, że sztab Lecha ustawił wszystkich sędziów i oni głosują za Lechem w każdym meczu i wtedy widzowie Ekstraklasy nie chcą tego oglądać - zaznaczył.
Celem TK jest to, żeby być uznawanym przez wszystkie strony, nie tylko przez jedną stronę i dlatego wydawało mi się, że istnieją inne możliwości, w których sędziowie wybrani przez Platformę Obywatelską czy Koalicję Obywatelską i sędziowie wybrani przez PiS mogą stworzyć jedno ciało, które będzie w tym sensie apolityczne czy ponadpolityczne, że właśnie będzie ich łączyć.
Jak dodał, „łatwiej było przed piątkiem niż po piątku”. - Powinniśmy dążyć do tego, żeby ten Trybunał był jednak pełny i żeby mógł być uznawany przez obie strony - podkreślił. Matczak ostrzegł, że gdy Święczkowski powróci do prezesowania, albo będzie jakikolwiek inny prezes w przyszłości, bez wahania zawiesi tę ósemkę doskonałych sędziów, bo powie, że wzięli udział w puczu.
Optymizm Romanowskiego
Z kolei profesor Michał Romanowski ocenił, że „Polska już od jakiegoś czasu jest państwem upadłym konstytucyjnie”. - To się rozpoczęło pod koniec roku 2015 i ten stan pogłębiał się - ocenił. Jak podkreślił, w ciągu 10 lat zniszczono „odbudowywany z mozołem od 1989 r. polski wymiar sprawiedliwości”.
Romanowski zwrócił uwagę, że sędziowie, którzy poprosili o ochronę policję przed wejściem do TK, chcą spełnić „spoczywający na nich obowiązek”. Profesor przyznał, że w przeciwieństwie do Marcina Matczaka jest wyznawcą wykładni, że kworum podczas Zgromadzenia Ogólnego TK nie zawsze musi wynosić dziesięć.