
Hakerzy z Rosji przejmują kontrolę nad lodówkami. CERT wykrył 140 zagrożonych urządzeń - Do Rzeczy
Dwie prorosyjskie grupy hakerskie przyznały się do ataków na systemy chłodnicze w Europie, obejmujące sklepy, magazyny i inne obiekty przemysłowe.
Dwie prorosyjskie grupy hakerskie, Z-Pentest oraz NoName057(16), przyznały się do cyberataków wymierzonych w systemy chłodnicze w europejskich sklepach i magazynach żywności. Jak informuje duńska telewizja TV2, informacje o działaniach cyberprzestępców pojawiły się na prywatnych kanałach komunikatora Telegram.
Hakerzy twierdzą, że ich operacje objęły znacznie więcej niż tylko sklepy spożywcze. Wskazują na ataki na infrastrukturę krytyczną w co najmniej 20 krajach należących do NATO, w tym na systemy zaopatrzenia w wodę, elektrownie, obiekty przemysłowe, winiarnie oraz magazyny żywności.
Cyberprzestępcy wymienili również duński koncern Danfoss, produkujący elementy systemów sterowania urządzeniami chłodniczymi. Według ich deklaracji udało im się wykraść hasła pracowników i klientów przedsiębiorstwa, a w sieci opublikowano plik zawierający rzekomo skradzione dane.
Polska w grupie zagrożonych
Po doniesieniach o masowych atakach na urządzenia chłodnicze we Francji polskie służby rozpoczęły sprawdzanie podobnych instalacji. Dyrektor NASK-PIB Radosław Nielek poinformował, że po incydencie we Francji przeskanowano całą sieć pod kątem lodówek dostępnych z poziomu internetu w Polsce.
Eksperci CERT Polska zidentyfikowali 140 urządzeń chłodniczych, do których można było uzyskać dostęp przez internet. Jak przekazał szef zespołu Marcin Dudek, część sprzętu należała do dużych przedsiębiorstw i znanych sieci handlowych. Po interwencji specjalistów około 70 urządzeń zostało odłączonych od internetu.
„Skontaktowaliśmy się z każdym z tych podmiotów. Tam były też duże podmioty, znane sieci handlowe”
Potwierdzone ataki na lodówki
Podczas konferencji prasowej CERT Polska poinformował o jednym potwierdzonym cyberataku na urządzenie chłodnicze. Z kolejnych ustaleń RMF FM wynika jednak, że zaatakowano dwa urządzenia – w niewielkim sklepie spożywczym oraz u dystrybutora żywności. Pracownicy zauważyli niepokojący wzrost temperatury i zabezpieczyli przechowywane produkty.
„To nie są skomplikowane ataki. Sprawcy skanują masowo sieć, szukają dostępnych urządzeń, testują proste hasła znane od wielu, wielu lat”
Cyberprzestępcy wykorzystują urządzenia podłączone do internetu, których zabezpieczenia są niewystarczające. Po uzyskaniu dostępu do systemu sterowania mogą zmienić ustawienia temperatury lub uruchomić funkcje rozmrażania, co prowadzi do zepsucia żywności. Do podobnych zdarzeń doszło już we Francji, Belgii, Szwecji, Luksemburgu i Irlandii.