
Rosyjski diesel miał trafić do USA. 2 z 3 tankowców zmieniły kurs
Dwa z trzech transportów rosyjskiego diesla, które miały trafić do USA w ramach porozumienia Trumpa i Putina, zmieniły kierunek podróży.
Dwa z trzech transportów rosyjskiego diesla, które miały trafić do USA w ramach porozumienia zawartego przez Donalda Trumpa i Władimira Putina, zmieniły kierunek podróży - podał „Financial Times”. Trzeci statek, należący do greckiego armatora tankowiec Agioi Fanendes, nadal zmierza w kierunku Stanów Zjednoczonych, choć ostateczny port przeznaczenia nie został jeszcze potwierdzony.
Objęty sankcjami tankowiec Beast, należący do armatora z Seszeli, 27 października załadował paliwo w rosyjskim porcie Primorsk i obrał kurs na USA. Jednostka nadaje sygnał „Atlantic”, co wskazuje na amerykańskie wybrzeże Atlantyku jako prawdopodobny cel podróży.
Polityczne konsekwencje
Zawarte przed listopadowymi wyborami do Kongresu porozumienie miało, według administracji Trumpa, pomóc obniżyć ceny paliw w USA i wzmocnić poparcie dla Republikanów. Jednak we wtorkowych wyborach Demokraci odzyskali kontrolę zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem.
Umowa wywołała krytykę Demokratów oraz części Republikanów, którzy kwestionowali jej legalność. Gubernator stanu New Jersey Mikie Sherrill zaapelował do operatorów portów o niewpuszczanie tankowców przewożących rosyjski olej napędowy.
Rynek paliwowy
„Dwa z trzech transportów rosyjskiego diesla kierowanych do USA zostały już przekierowane do innych miejsc” - powiedział cytowany przez „FT” analityk firmy Kpler Matt Smith. Ocenił, że również trzeci statek może ostatecznie nie dotrzeć do Stanów Zjednoczonych z powodu niepewności związanej z regulacjami i sankcjami.
Dyrektor generalny firmy żeglugowej TORM Jacob Meldgaard ocenił, że dotychczasowy przebieg operacji pokazuje, iż ponowne włączenie Rosji do światowej gospodarki pozostaje trudne nawet przy wsparciu administracji USA.
„Financial Times” zwrócił uwagę, że po raz pierwszy od ponad dwóch dekad zapasy oleju napędowego w USA spadły poniżej 100 mln baryłek. Dostawy diesela ograniczyła m.in. utrata części globalnych mocy rafineryjnych w związku z konfliktami w Iranie i Ukrainie. Od rozpoczęcia wojny z Iranem ceny kontraktów na diesla wzrosły o ponad 60 proc., a cena paliwa na amerykańskich stacjach osiągnęła 6,27 dol. za galon.