Skip to main content
Palantir w polskiej armii budzi obawy. Politycy i aktywiści ruszają do prezydenta

Palantir w polskiej armii budzi obawy. Politycy i aktywiści ruszają do prezydenta

Rzeczpospolita
5 lis 2026, 17:10Prasa
Oryginał
3 min czytania

W czwartek, 5 listopada, w Warszawie odbyła się konferencja zwołana przez Inicjatywę Nasze Dane i posłów w sprawie planowanej współpracy Ministerstwa Obrony Narodowej z amerykańską firmą Palantir Technologies.

W konferencji wzięli udział aktywiści i przedstawiciele trzech ugrupowań politycznych (Lewica, Razem, Koalicja Obywatelska), podkreślając, że jest to inicjatywa ponad podziałami. Na 8 listopada zapowiedziano przemarsz ulicami Warszawy do pałacu prezydenckiego, gdzie odczytany ma zostać list z apelem o zainteresowanie się sprawą.

Aktywiści i politycy od dłuższego czasu próbują wymusić na MON udostępnienie informacji na temat planowanej współpracy z Palantir Technologies. Były w tej sprawie już interpelacje poselskie, pismo ministra cyfryzacji do szefa resortu obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wniosek aktywistów do Rzecznika Praw Obywatelskich o interwencję.

W sierpniu interpelację poselską złożyła Daria Gosek-Popiołek (Lewica). Opisała wtedy kontrowersje wokół Palantiru, mające powodować, że kolejne państwa europejskie wycofują się ze współpracy z tą firmą. Posłanka zadała pytania o szczegóły współpracy MON z amerykańskim przedsiębiorstwem, kwestie bezpieczeństwa danych i ich przechowywania oraz alternatywne rozwiązania.

Interpelacje i odpowiedzi MON

Krzysztof Gawkowski we wrześniu zwrócił się do wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza o wnikliwe przeanalizowanie ewentualnej współpracy Sił Zbrojnych RP z Palantir Technologies oraz innymi przedsiębiorstwami zajmującymi się wdrażaniem rozwiązań sztucznej inteligencji oraz przeprowadzenie audytu ryzyk operacyjnych, prawnych i technologicznych.

W połowie września Paweł Bejda, podsekretarz stanu w MON odpowiadał na interpelację Gosek-Popiołek: – List intencyjny podpisany z firmą Palantir Technologies stanowi niewiążące wyrażenie intencji. Z chwilą podpisania listu intencyjnego z firmą Palantir Technologies nie powstały żadne wiążące zobowiązania, w szczególności dotyczące wyboru potencjalnego partnera do pozyskania i wdrożenia potencjalnego rozwiązania ani w zakresie związanym z przekazywaniem jakichkolwiek danych.

Co do DataWalk (d. PiLab) to według Bejdy, porozumienia z nią zawarte dotyczą „zaawansowanej analityki danych i integracji informacji na potrzeby obronne”. Co ciekawe, na swoich stronach internetowych polska firma wprost pisze, że jej rozwiązania mogą zastąpić produkty Palantiru.

Obawy aktywistów

– Tą sprawą zainteresowałem się z pobudek moralnych i z obawy o bezpieczeństwo – mówi w rozmowie z nami Patryk Gruszka z inicjatywy Nasze Dane. – Jestem aktywistą i mam kontakt z organizacjami w kraju i za granicą, które od lat przyglądają się tej firmie. To, co z tego wynika, jest niepokojące. Palantir nie kończy na jednym produkcie, tylko wchodzi krok po kroku: w Polsce zaczęło się od umowy o poufności i bezpłatnych testów w 2024 roku, a list intencyjny z 2025 roku mówi już o licencjach i długoterminowym wsparciu – zauważa aktywista.

Żeby było jasne, nie jesteśmy przeciwni technologii jako takiej. Domagamy się niezależnego, jawnego audytu ryzyka przed podpisaniem jakiejkolwiek wiążącej umowy, jawności działań rządu w tej sprawie i otwartego postępowania, w którym głos będą miały także polskie firmy i eksperci.

Patryk Gruszka, aktywista Inicjatywy Nasze Dane

Według Gruszki w resorcie obrony nie wszyscy wiedzą nawet, czym jest Palantir. – Rozmawialiśmy z wiceministrem obrony, który nie wiedział, czym jest Palantir oraz audyt ryzyka – mówi aktywista.

Stanowisko Palantiru

Louis Mosley, wiceprezes Palantiru odpowiedzialny za Wielką Brytanię i Europę mówił w jednym z wywiadów udzielonych w Polsce w tym roku, że zdaje sobie sprawę z kontrowersyjności firmy. Przekonywał jednak, że część opinii, krążących w internecie na jej temat, np. te o bezpieczeństwie danych, to nieprawda inspirowana przez przeciwników państw zachodnich.

Od samego początku Palantir pomaga państwom Zachodu. Oznacza to, że nigdy nie współpracowaliśmy i nie będziemy współpracować z państwami wrogimi, takimi jak Chiny, Iran, Rosja. Otwarcie przyznajemy się do tego, po której stronie barykady jesteśmy, wpisujemy się w narrację dzielącą świat na dobrych i złych.

Louis Mosley, wiceprezes Palantiru

Mosley wskazywał też, że dzięki systemowi Maven polskiej armii będzie łatwiej współpracować z NATO i Ukrainą, które już to rozwiązanie mają. Palantir Technologies nie odpowiedział jak dotąd na pytania dotyczące najnowszych wydarzeń wokół kontraktu z MON.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram