Fala protestów we Francji. Zamknięto Wieżę Eiffla
We Francji w czwartek trwały największe od lat demonstracje i strajki, które objęły szkoły, a także częściowo zakłóciły ruch kolejowy. Wieżę Eiffla zamknięto dla publiczności.
Manifestacja w Paryżu rozpoczęła się na placu Republiki, miejscu, gdzie 17 października doszło do zamieszek. Zgodnie z planem pochód ma zakończyć się na placu Narodu.
Na stronie internetowej wieży Eiffla poinformowano, że zabytek został w czwartek zamknięty dla publiczności w związku z protestami. Po godz. 13 ogłoszono dane francuskiego resortu spraw wewnętrznych: w kraju odbyło się 180 zgromadzeń, w których wzięło udział 270 tysięcy osób.
Policja zmobilizowała na ten dzień 70 tysięcy funkcjonariuszy. Do poważnego incydentu doszło w miejscowości Tournefeuille koło Tuluzy, gdzie zamaskowani osobnicy podpalili jedno z liceów. Uczniów ewakuowano.
Strajki w oświacie
Związek zawodowy pracowników szkół średnich SNES-FSU ocenia, że 52 procent kadry przyłączyła się do strajku. Chodzi nie tylko o nauczycieli, ale też o innych pedagogów i psychologów.
Władze oświatowe oceniają, że do zakłóceń doszło w czwartek w jednej trzeciej (33 procent) placówek szkolnictwa wyższego. Z kolei Związek Studencki ogłosił, że 90 procent uczelni nie działa w normalnym trybie.
Ministerstwo edukacji poinformowało, że rano doszło do blokad w 81 liceach, natomiast organizacja licealistów USL podała, że pracę przerwało 1000 placówek - albo z powodu blokad, albo z powodu decyzji administracji o zamknięciu szkoły.
Koleje i cele strajku
Koleje państwowe SNCF poinformowały o utrudnieniach odczuwalnych w większości połączeń regionalnych i niewielkich zakłóceniach w kursowaniu pociągów TGV. Transport w Paryżu funkcjonuje normalnie - podało stołeczne przedsiębiorstwo transportu miejskiego RATP.
Związki zawodowe wezwały do strajków i protestów, by zwiększyć presję na rząd i domagać się spełnienia swoich żądań socjalnych. Domagają się zwiększenia płac we wszystkich sektorach i sprzeciwiają się proponowanym przez rząd cięciom w budżecie na 2027 rok.
Projekt budżetu, który ma zmniejszyć deficyt, jest rozpatrywany w parlamencie. W środę Zgromadzenie Narodowe odrzuciło część projektu dotyczącą dochodów. Oznacza to, że projekt w wersji pierwotnej, bez uchwalonych poprawek, przechodzi pod obrady Senatu.