Sekretny chiński komisariat działał na przedmieściach Warszawy
W podwarszawskiej Wólce Kosowskiej działał nielegalny chiński komisariat, udający zwykłe biuro.
W podwarszawskiej Wólce Kosowskiej, gdzie znajduje się największe w tej części Europy azjatyckie centrum handlowe, jeden z pawilonów był wynajęty do zupełnie innego celu. Niepozorna witrynka z niebieską tablicą po chińsku wyglądała jak zwykłe biuro, w środku znajdowało się tylko biurko, komputer i drukarka.
Przez lata nikt nie zwracał na to uwagi, choć na podobne miejsca tropiono na całym świecie, co wywołało międzynarodowy skandal. Według ustaleń TVN24, pawilon w Wólce Kosowskiej był nielegalną komórką lokalnych chińskich władz.
Chińskie komisariaty
Podobne obiekty otwierane są pod różnymi nazwami, ale powszechnie przyjęło się je nazywać chińskimi komisariatami, ponieważ wiele z nich jest bezpośrednio kierowanych przez chińskie służby bezpieczeństwa.