Skip to main content
Jankowiak o kryzysie w TK: wyjście z impasu jest proste. Prezydent powinien wysłuchać przysięgi sędziów

Jankowiak o kryzysie w TK: wyjście z impasu jest proste. Prezydent powinien wysłuchać przysięgi sędziów

Rzeczpospolita
5 lis 2026, 13:00Prasa
Oryginał
1 min czytania

Inwestorzy nie patrzą na Trybunał Konstytucyjny, ale na finanse państwa - ocenił Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. W 2029 r. czeka nas ostry klif fiskalny.

Inwestorzy wiedzą, kto rządzi instytucjami w Polsce. Problem polega na tym, że kluczowe organy, takie jak NBP, podejmują decyzje na podstawie niemerytorycznych przesłanek - ocenił Janusz Jankowiak. Politycy na czele banku centralnego to nowość, która przez inwestorów jest oceniana negatywnie.

Finanse publiczne groźniejsze

Dla bieżących decyzji inwestorów ważniejsze są jednak ryzyka makroekonomiczne. Większość rozmów z inwestorami dotyczy stanu finansów publicznych - podkreślił Jankowiak. Stan finansów jeszcze rok temu określano jako „zły, ale nie tragiczny”, a od tego czasu sytuacja się pogorszyła.

Klif fiskalny 2029–2030

W latach 2029-30 czeka nas bardzo ostry klif fiskalny, czyli konieczność zredukowania deficytu sektora finansów publicznych o 2-3 proc. PKB w krótkim czasie. Skala tego dostosowania wynika z odkładania decyzji, a negatywne skutki się kumulują.

Te decyzje będą nieprzyjemne nie tylko dla obywateli, bo ograniczą tempo wzrostu gospodarczego, ale też wiązać się będą z różnymi ograniczeniami w transfery socjalne - dodał ekonomista.

Rating S&P i wyjście z impasu

Chaos instytucjonalny jest tłem, ale głównym przedmiotem troski inwestorów jest stan finansów publicznych. O tym będzie głośno przy aktualizacji ratingu przez agencję S&P - zaznaczył Jankowiak.

Wyjście z tego impasu jest proste. Pan prezydent powinien takiej przysięgi wysłuchać, przyjąć ją i byłoby po sprawie

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

Ryzyko w NBP

Ekspert nie zgadza się z oceną, że „bomba w NBP” została rozbrojana. Uważa za ryzykowne, że ludzie decydujący o stopach procentowych podlegają prezesowi NBP. Premier Tusk zgodził się na przejście trzech osób z RPP do zarządu NBP, co umożliwi działanie banku.

Paraliżu NBP nie będzie, ponieważ gdyby liczba członków zarządu spadła poniżej minimum, to w banku wciąż byłoby władzy - prezes i pozostali członkowie. Ryzyko jednak pozostaje, ponieważ funkcjonowanie w niepełnym składzie zaprasza do podważenia uprawnień zarządu.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram