Były minister energii potwierdza działania CBA. "Przejrzeli wszystkie dokumenty"
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszukali mieszkanie posła PiS Krzysztofa Tchórzewskiego w związku ze śledztwem dotyczącym niegospodarności przy budowie bloku w elektrowni w Ostrołęce.
W środę rano agenci CBA zatrzymali 25 osób, w tym byłego prezesa Enei Mirosława Kowalika. Chodzi o śledztwo dotyczące niegospodarności przy budowie węglowego bloku energetycznego w elektrowni w Ostrołęce. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek potwierdził, że CBA przeszukało również pomieszczenia związane z dwoma posłami - Krzysztofem Tchórzewskim i Arkadiuszem Czartoryskim.
Potwierdzenie przeszukania
Tchórzewski potwierdził działania agentów CBA w rozmowie z dziennikarką TVN24. - Przejrzeli wszystkie posiadane przeze mnie w domu dokumenty - powiedział. Jak dodał, „zachowali się bardzo ładnie”. Zapytany, czy agenci zabrali coś ze sobą, poseł odpowiedział: - Telefon, który ileś tam miał lat. Nie był dawno używany.
Nikt mnie do niczego nie wzywał
Inwestycja i straty
Budowa bloku C elektrowni Ostrołęka miała być jedną z kluczowych inwestycji rządu PiS. W 2018 roku Tchórzewski zapowiadał, że ta największa inwestycja we wschodniej Polsce ma powstać w ciągu pięciu lat. Inwestorem była spółka Elektrownia Ostrołęka, w której grupy Enea i Energa miały po 50 proc. udziałów.
Jednak w 2020 roku Enea i Energa poinformowały o zawieszeniu finansowania projektu, a następnie o rezygnacji z budowy bloku na węgiel kamienny. Enea oszacowała swoje straty na 656 mln zł. W sierpniu NIK stwierdziła, że działania zarządu spółki były nielegalne i niegospodarnie.
