
Tak trener FC Porto zareagował na to, co Kiwior i Bednarek zrobili w LM - Sport.pl
Dwaj polscy obrońcy Jan Bednarek i Jakub Kiwior zdobyli po golu, prowadząc Porto do pierwszego zwycięstwa w Lidze Mistrzów 4:1 z Napoli.
Portugalczycy po trzech porażkach w fazie ligowej Champions League: z Manchesterem City (0:2), Betisem (2:3) oraz PSV (0:1) w czwartym spotkaniu wreszcie zdobyli punkty. Bardzo pewnie pokonali ekipę Napoli, a bohaterami meczu byli m.in. Jan Bednarek i Jakub Kiwior.
Wynik już w 11. minucie otworzył, znakomitym uderzeniem z główki po rzucie rożnym, Jan Bednarek. 30-latek należał do najlepszych zawodników meczu. Nie popełniał błędów w obronie, a do tego umiejętnie rozgrywał piłkę.
Już pod koniec spotkania na 3:1 podwyższył drugi z reprezentantów Polski, Jakub Kiwior. On, podobnie jak Bednarek, również zdobył gola z główki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. I także został doceniony przez portugalskie media za grę w defensywie.
Pochwała od trenera
Po zdobyciu pierwszych punktów w bieżących rozgrywkach LM radości nie krył trener Porto, Francesco Farioli. 37-latek pochwalił przy tym obu polskich strzelców bramek.
Gole po stałych fragmentach gry? Zawsze są ważne. Dzisiaj nasi dwaj polscy obrońcy zagrali z fantastycznym skutkiem. To coś, nad czym intensywnie pracujemy: mamy doskonały sztab, który analizuje i bardzo precyzyjnie dopracowuje drobne detale, aby dostosować nasze ruchy.
Kolejne wyzwanie
Dla obu Polaków trafienia w meczu z Napoli były pierwszymi w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Porto po 4 kolejkach zajmuje aktualnie 26. miejsce w tabeli. Przed piłkarzami Farioliego jeszcze spotkania z Feyenoordem, Liverpoolem (oba na wyjeździe), Slavią Praga oraz LASK (oba u siebie).
Trener Porto podkreślił, że skupia się na meczu po meczu. - Zostały nam jeszcze cztery spotkania. Teraz czas zmienić nastawienie, zregenerować się, wyciszyć emocje i przygotować do bardzo trudnego wyjazdowego meczu w Guimaraes przeciwko Vitorii - powiedział Farioli.