Gawkowski: mówimy o 140 urządzeniach wystawionych na atak
W co najmniej dziewięciu krajach Europy doszło do serii cyberataków na systemy chłodnicze w supermarketach. Sprawcy zdalnie zmieniali temperaturę w urządzeniach, podnosząc ją nawet do 50 stopni Celsjusza.
Problem dotyczy urządzeń niektórych producentów wykorzystywanych w różnych krajach Europy. Wykryte podatności pozwalają na zdalną ingerencję w działanie dużych lodówek i chłodni służących m.in. do przechowywania żywności, krwi oraz kosztownych preparatów medycznych.
W całej Europie okazało się, że urządzenia niektórych producentów mają podatności, które pozwalają je wyłączać i zmieniać w nich temperaturę. Można w ten sposób zaatakować tę część przemysłu, która korzysta z dużych lodówek albo wykorzystuje je na przykład do przechowywania krwi lub żywności. I do takiego ataku doszło.
W Polsce wykryto 140 urządzeń podatnych na atak. Duża część została już wyłączona, jednak niektóre firmy wciąż nie podjęły wymaganych działań. Minister apeluje o natychmiastowe zabezpieczenie infrastruktury.
Mówimy o 140 urządzeniach, które są podatne i wystawione na atak. Można je wyłączyć, można zareagować i trzeba to zrobić. Odpowiedzialność nakazuje: zrób to. A są firmy, które tego nie robią.
Minister zaznaczył, że nie chodzi o domowe lodówki, ale o duże urządzenia znajdujące się w supermarketach, magazynach i innych obiektach przechowujących znaczne ilości żywności lub specjalistycznych preparatów. Przedsiębiorcy ryzykują utratę klientów, wiarygodności i reputacji, a także poważne straty finansowe.