
Historyczny gol Bednarka w LM. "Żona myślała, że to fejkowe zdjęcie" - Sport.pl
Jan Bednarek strzelił pierwszego gola w historii występów w Lidze Mistrzów dla FC Porto, pokonując bramkarza Napoli uderzeniem głową, a jego drużyna wygrała mecz 4:1.
Jan Bednarek stał się pierwszym Polakiem, który strzelił gola w Lidze Mistrzów. Reprezentant Polski pokonał bramkarza przeciwnika uderzeniem głowy, a FC Porto wygrało mecz z Napoli 4:1.
Gole padły po rzutach rożnych. Do siatki trafił również Gabriel Veiga, Jakub Kiwior i Samu Aghehowa. Zespół Francesco Farioliego odniósł pierwsze zwycięstwo w fazie ligowej turnieju.
Rozmawiałem z moją żoną i mówi, że widziała tabelkę, w której „Lewy” ma 109 goli i myślała, że to jest fejkowe zdjęcie. Troszkę mi jeszcze brakuje, ale cieszę się, że na tej liście Polaków już jestem.
Bednarek podzielił się swoimi odczuciami po meczu z Napoli. Defensor podkreślił, że to marzenie nie tylko zagrać w Lidze Mistrzów, ale też strzelić gola, co dało mu radość rodzinie, kibicom i przyjaciołom.
Polak stwierdził, że nie miał czasu pomyśleć, jak smakuje ten gol, ale zwycięstwo smakuje bardzo dobrze. Początek Ligi Mistrzów nie był dla drużyny najlepszy, a ten gol dał dużo pozytywnej energii w szeregach FC Porto.
Bednarek odniósł się również do gola Kiwiora na 3:1. Starszy z Polaków przekazał kluczową radę swojemu koledze, który wykorzystał moment, w którym McTominay zaczął kryć Bednarka indywidualnie.
Drużyna i kolejne cele
Bednarek wyjaśnił, że przed golem Kiwiora komunikowali się, by zawodnik wbiegł w strefę, z której strzelił on gol. To pokazuje zgranie drużyny i współpracę na boisku.
Oskar Pietuszewski również otrzymał uwagę Bednarka. Obrońca zaznaczył, że zawodnik ma problemy zdrowotne, ale jest profesjonalnym zawodnikiem, który chce się rozwijać i dawać wiele drużynie.
Bednarek zaznaczył, że nie mieli pretensji do siebie po straconym golu, a przeciwnik przejął inicjatywę. Drużyna poprawiła się w drugiej połowie, kontrolując mecz po wyniku 3:1.
Polak podkreślił, że po meczu z Napoli całe skupienie jest na ligowym spotkaniu. Wierzy, że w trudnych momentach drużyna trzyma się razem i wsparcie musi pokazać na boisku.
FC Porto zagra wyjazdowy mecz z Vitorią Guimaraes 8 listopada, przed zgrupowaniem reprezentacji Polski. Drużyna ma nadzieję, że Pietuszewski łapać będzie coraz więcej minut.