
Jest oświadczenie sprawcy tragicznej śmierci piłkarza Tenerife - Eurosport Polska
Jesus Owono, bramkarz FC Andorra, wydał oświadczenie po śmierci Jesusa de Miguela, do której doszło podczas meczu hiszpańskiej drugiej ligi.
Jesus de Miguel nie żyje. Piłkarz zmarł we wtorek rano w wyniku obrażeń odniesionych podczas poniedziałkowego meczu drugiej ligi hiszpańskiej.
Lekarze robili, co byli w stanie, by uratować życie piłkarza, jednak odniesione obrażenia okazały się zbyt poważne. Owono, którego obarcza się winą za tę tragedię, do tej pory nie wypowiadał się publicznie w sprawie.
Oświadczenie Owono
W środę bramkarz w końcu zabrał głos, wydając oświadczenie za pośrednictwem swojego klubu. Owono wyraził wsparcie dla rodziny zmarłego i podkreślił, że nie może przestać o nim myśleć.
To najtrudniejsze dni w moim życiu. Trudno mi znaleźć słowa i bardzo ciężko jest mi oswoić się z tym, co się stało. Odczuwam ogromny ból po stracie Jesusa. Myślę o nim, o jego rodzinie i o wszystkich, którzy go kochali
Owono dodał, że będzie zmierzał się z konsekwencjami tego zdarzenia, ale w tej chwili nie potrafi myśleć o niczym innym niż o zmarłym piłkarzu.
Obrona kolegów
W obronie Owono stanął jego kolega z FC Andorra, Lautaro Spatz. W mediach społecznościowych podkreślił, że jego kolega nigdy nie chciał nikomu celowo zrobić krzywdy.
Ci z nas, którzy go znają, wiedzą, jakim jest człowiekiem, jak bardzo cierpi w tym momencie i że nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy celowo. W piłce nożnej zdarzają się nieszczęśliwe wypadki
Zawodnicy FC Andorra w środę uczcili minutą ciszy śmierć de Miguela podczas dobrowolnego treningu. Bramkarz nie był obecny na zajęciach. Policja w Hiszpanii wszczęła rutynowe śledztwo w sprawie możliwego nieumyślnego spowodowania śmierci.