
Złoto daleko od szczytów. Rynek pamięta bolesną lekcję z 1980 roku - Interia Biznes
Cena uncji złota spadła poniżej 4 tysięcy dolarów, najniższego poziomu od ponad roku, podczas gdy uncja srebra osuwa się poniżej psychologicznej bariery 50 dolarów.
Za jedną uncję złota płaci się teraz 79 uncjami srebra. To największa od 11 miesięcy wartość wskaźnika gold/silver ratio. W styczniu, gdy srebro ustanowiło rekord na poziomie 120 dolarów, wystarczało zaledwie 46 uncji.
Zdarza się ostatnio, że za uncję złota płaci się mniej niż 4 tysięcy dolarów i jest to cena najniższa od ponad roku. Mamy wielki jej spadek w porównaniu z rekordem 5600 dolarów ustanowionym w styczniu tego roku.
Powrót do 1980 roku
Daniel Pavilonis, analityk surowcowy w StoneX Group, nie wyklucza, że w pierwszym kwartale przyszłego roku cena uncji złota może osunąć się do 3 tysięcy dolarów, a uncji srebra w okolice 37-39 dolarów.
Pavilonis porównuje obecne nastroje z okresem przed krachem z 1980 roku. W 1978 roku uncja złota kosztowała maksymalnie 264 dolary, w 1980 roku aż 892 dolary, ale zaraz potem zaczęła gwałtownie tanieć, by w 1982 spaść do 522 dolarów.
Kończy się srebro, kończy się złoto, zapasy w magazynach są niskie, ludzie kupują, więc trzeba iść i kupić złoto i srebro
Sztuczna inteligencja i stopy procentowe
Analityk StoneX Group uważa, że notowaniom metali szlachetnych szkodzi ogólny spadek cen na rynkach surowców oraz przecena na amerykańskiej giełdzie, zwłaszcza akcji spółek technologicznych powiązanych ze sztuczną inteligencją.
Na Wall Street pojawił się lęk, że gigantyczne wydatki na AI nie są wystarczająco rentowne. Takie nastawienie wywołuje na rynkach pogoń za gotówką. Analitycy Commerzbanku zakładają, że gwałtowny spadek cen akcji wymusił sprzedaż „bezpiecznych przystani”, w tym złota.
Bardzo ważnym czynnikiem przeceny „królewskiego metalu” jest zmiana oczekiwań co do polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Rynki coraz bardziej liczą się z możliwością utrzymywania wysokich stóp procentowych przez dłuższy czas, a nawet ich ponownego podniesienia.
Nadzieja w bankach centralnych
Analityk Nikos Tzabouras nie wyklucza, że w najbliższym czasie zadziałają czynniki, które podniosą cenę złota i srebra. Po listopadowych wyborach w USA może dojść do przełomu w relacjach Ameryki z Iranem, który stworzy perspektywę zakończenia wojny.
Wielu ekonomistów spodziewa się kolejnej fali kupowania złota przez banki centralne, dla których zachętą powinny być dzisiejsze, mocno obniżone ceny kruszcu. W drugim kwartale tego roku banki centralne kupiły netto 289 ton złota, co było rekordem dla tego okresu roku.
Światowa Rada Złota obniżyła prognozę wzrostu popytu inwestycyjnego na metal w tym roku do 200 ton z wcześniej zakładanych 400 ton. Zarazem jednak podwyższyła szacunki zakupów złota dokonywanych przez banki centralne.
Srebro szlachetne i przemysłowe
Cena uncji srebra spadła poniżej 50 dolarów za uncję po raz pierwszy od listopada 2025 roku. Marcin Tuszkiewicz ze Squaber.com zwraca uwagę, że utrata wsparcia na poziomie 50 dolarów może otworzyć drogę do znacznie głębszej korekty.
Srebro jest istotnym elementem w produkcji elektroniki, czy paneli fotowoltaicznych. W efekcie jego notowania reagują nie tylko na zmiany oczekiwań dotyczących inflacji i stóp procentowych, ale również na trendy koniunkturalne w globalnej gospodarki.
Analitycy HSBC zwracają uwagę na spadający ostatnio popyt na srebro ze strony przemysłu i branży jubilerskiej. W rezultacie bank prognozuje, że średnia cena metalu w 2027 roku może wynieść 64 dolary za uncję.