Tak świętują Irańczycy. Szokujący billboard w Teheranie
W środę podczas protestu w Teheranie podpalono jeden z dwóch billboardów z wizerunkiem Donalda Trumpa, jego współpracowników oraz Benjamina Netanjahu. Plakaty pojawiły się w rocznicę zajęcia ambasady USA w 1979 roku.
W centrum Teheranu zawisły dwa wielkie billboardy z wizerunkiem prezydenta Donalda Trumpa, premiera Izraela Benjamina Netanjahu, wiceprezydenta USA JD Vance'a oraz specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa. Plakaty zawisły przy placu Enqelab w rocznicę zajęcia ambasady USA w 1979 roku.
Na jednym z nich pojawiło się hasło „Zabijemy Trumpa” oraz wizerunek prezydenta za kratami. W środę podczas zgromadzenia protestacyjnego przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi Irańczycy podpalili właśnie ten billboard.
Protest miał także związek z 47. rocznicą zajęcia ambasady USA, która miała miejsce 4 listopada 1979 roku.
Reakcja władz
Irańskie władze uznały wynik wyborów za porażkę amerykańskiego prezydenta. Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei ostrzegł jednak, że wybory nie zmienią polityki Waszyngtonu.
„Osoby, które wciąż liczą na zmianę zachowania systemu hegemonicznego wskutek przesunięć partyjnych, poważnie się mylą”
Chamenei dodał, że ustępstwa wobec USA nie zakończą wrogości. Główny negocjator Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf wezwał Trumpa, by uszanował decyzję Amerykanów.
„Ameryka powiedziała: nie dla wojny, a my popieramy ten komunikat”
Przyczyny wyborczej porażki
Według wielu komentatorów rozpoczęcie wojny z Iranem, a co za tym idzie m.in. wzrost cen paliw, było jedną z głównych przyczyn porażki wyborczej republikanów.