Brazylia stawia granice cyfrowym gigantom. Sąd chroni prawa tysięcy mediów
Brazylijski sąd zakazał Meta, właścicielowi Facebooka, gromadzenia treści mediów do trenowania AI, nałożając karę do 71,7 mln zł dziennie.
Decyzja sądu w São Paulo ma charakter tymczasowy, a zapadła po skardze złożonej przez trzy organizacje prasowe: Państwowe Stowarzyszenie Gazet (ANJ), Brazylijski Związek Nadawców Radiowych i Telewizyjnych (ABERT) oraz Państwowy Związek Wydawców Czasopism (ANER).
Organizacje te wystąpiły przeciwko nowym warunkom korzystania z platform Meta, które miały wejść w życie 20 listopada. Zdaniem skarżących umożliwiłyby one automatyczne pobieranie, przechowywanie i analizowanie artykułów, zdjęć i innych treści.
Kara dla Meta
Sąd orzekł, że Meta musi powstrzymać się od wprowadzania nowych zasad wobec skarżących organizacji. Amerykański koncern nie może również blokować ich kont na platformach, w tym na Facebooku, Instagramie czy WhatsAppie.
Kara za niezastosowanie się do orzeczenia wynosi 1 mln reali (prawie 717 tys. zł) dziennie, maksymalnie 100 mln reali (71,7 mln zł).
Reakcja mediów
Prezes ANJ, Marcelo Rech, ocenił decyzję sądu jako „bardzo pozytywny sygnał, że istnieją granice nadużywania potęgi ekonomicznej przez dużą platformę cyfrową”.
Ten tymczasowy zakaz to bardzo pozytywny sygnał, że istnieją granice nadużywania potęgi ekonomicznej przez dużą platformę cyfrową. Brazylijski wymiar sprawiedliwości stał się pionierem, chroniąc prawa tysięcy mediów reprezentowanych przez te trzy organizacje.
Podobna decyzja zapadła w ubiegłym tygodniu w Norwegii, gdzie sąd również zakazał Mety wprowadzania nowych warunków do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.