BMW znowu tnie prognozy. Trudna decyzja zaskoczyła nawet firmę - Business Insider Polska
BMW odnotowało w pierwszych dziewięciu miesiącach roku obrotowego spadek zysku EBIT o 35,2 proc., do 5,2 mld euro, co jest najgorszym wynikiem od czasów pandemii.
Problemy niemieckiej motoryzacji pogłębiają się. Po Volkswagenie, kolejny gigant branży notuje fatalne wyniki finansowe. Plan oszczędnościowy BMW na razie nie wypala, a liczby są najgorsze od czasów pandemicznych.
W pierwszych dziewięciu miesiącach roku obrotowego BMW odnotowało wyraźny spadek zysku przed odsetkami i podatkami (EBIT), który obniżył się o 35,2 proc., do 5,2 mld euro. Wynik operacyjny spadł do najniższego poziomu od 2020 r.
Słabe wyniki w Chinach
W trzecim kwartale producent samochodów wypracował niższy zysk i przychody z powodu załamania chińskiego rynku motoryzacyjnego. Przychody skurczyły się o 5,8 proc., do 30,45 mld euro, a zysk operacyjny spadł o 29,7 proc., do 1,59 mld euro.
Decydującym powodem spadku pozostaje słaby biznes w Chinach. BMW straciło tam ok. jedną czwartą sprzedaży, podobnie jak wszyscy niemieccy producenci, którzy cierpią z powodu kurczącego się rynku i rosnącej konkurencji.
Nowe prognozy i koszty
BMW po raz drugi w tym roku obniżyło prognozę, zakładając marżę w segmencie motoryzacyjnym na poziomie plus/minus 0,5 proc. Oznacza to, że firma może tracić pieniądze na swojej podstawowej działalności.
Paradoksalnie odpowiada za to sukces programu oszczędnościowego, którego koszty — wraz z innymi czynnikami — obciążają rentowność.
Program ogłoszony latem ruszył na początku października i został zamknięty po niespełna trzech tygodniach, bo zainteresowanie pracowników odejściem z firmą okazało się zaskakująco duże. BMW liczyło się z kosztami przekraczającymi 1 mld euro.
Koncern obniżył także oczekiwania dotyczące sprzedaży, zakładając teraz umiarkowany spadek — od 5 do 9,9 proc. Dotychczas prognoza mówiła o niewielkim spadku — od 1 do 4,9 proc.