
Już nie "pan weto". Donald Trump łagodzi ton wobec Partii Demokratycznej
Donald Trump zmienił retorykę wobec Partii Demokratycznej po porażce republikanów w wyborach połówkich, deklarując gotowość do współpracy.
Donald Trump w pierwszych rozmowach z dziennikarzami po zakończeniu wyborów zmienił ton swoich wypowiedzi kierowanych pod adresem Partii Demokratycznej. Prezydent USA jest znacznie mniej konfrontacyjny niż przed porażką republikanów.
Mogę współpracować z nimi w wielu sprawach, w wielu więcej sprawach niż ludzie myślą - powiedział prezydent USA w rozmowie z CNBC. Prawdopodobnie jakoś się dogadamy z demokratami - dodał na dziedzińcu Białego Domu.
Cła jako wyjątek
Trump zaznaczył, że jedyną kwestią, w jakiej nie jest skłonny do żadnego kompromisu, jest wycofanie ceł. Sugerował, że gdyby wycofał cła, wiele fabryk mogłoby nie powstać.
Impeachment jako ryzyko
Prezydent ostrzegł demokratów przed próbą wszczęcia procedury impeachmentu, twierdząc, że taki ruch mógłby zniszczyć ich ugrupowanie. Aby ją sfinalizować i odwołać prezydenta, konieczne jest uzyskanie większości 2/3 głosów w Senacie.
Zmiana strategii
Przed wyborami Trump zapowiadał, że w razie zwycięstwa demokratów będzie blokował wszystkie ich inicjatywy aż do osiągnięcia wymaganych ustępstw. Dziennikarze oceniają jednak, że prezydent wydaje się szukać sposobu na porozumienie z Demokratami.