
"Będę więźniem politycznym". Święczkowski porównał rząd Tuska do sanacji
Bogdan Święczkowski nazwał prowadzone przeciwko niemu śledztwa żenującymi i porównał działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego do represji z czasów sanacji.
Bogdan Święczkowski odniósł się na antenie Radia Zeto do śledztw prowadzonych przeciwko niemu przez prokuraturę. Prawnik określił je jako „żenujące” i stwierdził, że prokuratura przygotowuje kolejne wnioski o postawienie mu zarzutów. „Prokuratura chce mi postawić zarzuty. Czekam na kolejne. Jest już sześć wniosków, a Waldemar Żurek sobie wymyśli jeszcze z dwadzieścia” - powiedział.
Porównanie do sanacji
Święczkowski porównał obecne działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego do represji politycznych z czasów sanacji. Będę ciekawy, gdzie założą Berezę Kartuską. Bo nie leży ona w tej chwili w granicach Polski. Będę więźniem politycznym - stwierdził, dodając, że prokurator Waldemar Żurek „marzy o tym, żeby mnie zamknąć do więzienia”.
No to niech mnie zamknie
Sytuacja w TK
Prawnik wezwał osoby zasiadające obecnie w Trybunale Konstytucyjnym do opuszczenia gmachu, nazywając je uzurpatorami łamiącymi polską konstytucję. „Liczę jednak na to, że ta sytuacja się szybko rozwiąże, że potencjalni przestępcy, którzy urzędują w Trybunale Konstytucyjnym na pałach policyjnych i siedzą tam po nocach, opuszczą ten gmach” - stwierdził.
Święczkowski odniósł się również do zarzutów kierowanych przez Annę Korwin-Piorowską, w tym braku decyzji o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Chciałem zwołać Zgromadzenie Ogólne, zresztą poinformowałem o tym publicznie - wyjaśnił, dodając, że w posiedzeniu nie wzięłaby udziału „ta piątka uzurpatorów”.