
"Przegraliśmy wybory przez wojnę" Trump: Ale to było tego warte
Prezydent USA Donald Trump zgodził się, że wojna z Iranem była przyczyną porażki Republikanów w wyborach, ale uznał, że było to konieczne.
Prezydent USA Donald Trump zgodził się w środę z oceną wiceprezydenta J.D. Vance'a, że wojna z Iranem w dużej mierze była przyczyną wyborczej porażki Republikanów. Zaznaczył jednak, że była tego warta.
Myślę, że to w dużej mierze prawda, bo w krótkim okresie podniosło to nieco cenę benzyny i prawdopodobnie to prawda. Jednocześnie, gdybym miał to zrobić jeszcze raz, zrobiłbym to, bo w dłuższej perspektywie to jedyne rozwiązanie - powiedział Trump.
Decyzja o wojnie
Trump dodał, że warto było atakować Iran, bo nie miał innego wyboru i nie można pozwolić Iranowi na posiadanie broni jądrowej. Utrzymywał, że wiedział, że wojna może wpłynąć na wybory, kiedy się decydował na ten ruch.
Zaznaczył, że w wypowiedzi Vance'a nie było nic złego. Przekonywał, że wojna zakończy się, „kiedy tylko będzie chciał”, ale dodał, że trzeba to zrobić porządnie.
Reakcje i konsekwencje
Trump powiedział też, że nie zamierza zwalniać szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha. Jednocześnie przychylnie wypowiedział się o pomyśle, by Hegseth został wyznaczony do dokończenia mandatu senator Marshy Blackburn w Tennessee, która została gubernatorem stanu.
Prezydent zapewnił, że „ani trochę” nie martwi się tym, że w obliczu przejęcia Izby Reprezentantów przez Demokratów ponownie zostanie postawiony w stan oskarżenia w ramach impeachmentu. „Za co? Za to, że kraj odnosi sukcesy?” - zapytał.
Jeśli chcecie przekonywać, że było warto, że warto było zapłacić za to cenę w postaci utraty większości w Senacie na najbliższe sześć lat, to proszę bardzo. Przekonujcie, że była to cena, którą warto było zapłacić.
Ceremonia w Białym Domu
Podczas ceremonii podpisania i zawieszenia belki na stropie nowej sali balowej Trump przez ponad 20 minut ze szczegółami opisywał projekt i inne działania, mające - według niego - upiększyć Biały Dom i stolicę.
Konserwatywna telewizja Fox News przerwała transmisję z jego wystąpienia i wróciła dopiero, kiedy zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy. Prezydent mówił, że zdobył specjalny marmur na jej posadzkę, mimo że sprzedawca nie chciał go sprzedać.