
Szalony mecz w Atenach. Real Madryt w końcówce włączył tryb Liga Mistrzów - SportoweFakty
Real Madryt pokonał AEK Ateny 3:2 w meczu Ligi Mistrzów, po golach Jude'a Bellinghama, Kyliana Mbappe i Fede Valverde w doliczonym czasie gry.
Już wydawało się, że AEK Ateny sprawi sensację w Lidze Mistrzów. Gospodarze prowadzili 2:1 po golach Aboubakary Koity i asyście przy trafieniu Stavrosa Piliosa. Jednak Real Madryt w końcówce pokazać swoją siłę, odwracając wynik na 3:2.
Decydujący gol padł w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Fede Valverde, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych, fantastycznym strzałem z 30. metru zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. To siódme z rzędu triumf Królewskich.
Przebieg meczu
AEK Ateny od początku zdominował spotkanie. Już w 12. minucie Koita zdobył gola, a chwilę później Thibaut Courtois musiał interweniować, by obronić groźne uderzenie Mijata Gaćinovicia. Gospodarze mieli też okazję na podwyższenie wyniku do 2:0, jednak nie zdołali jej wykorzystać.
Real Madryt wyrównał w 32. minucji po golu Jude'a Bellinghama, który fantastycznie wykończył płaskie zagranie Marka Cucurelli. Francuski napastnik Kylian Mbappe miał szansę na hat-trick, ale jego strzały minimalnie minęły bramkę lub trafiły w poprzeczkę.
Po przerwie sytuacja nie zmieniła się znacząco. W 75. minucie Pilios zdobył drugą bramkę dla AEK, ale trzy minuty później Mbappe wyrównał. Ostatecznie o zwycięstwie Realu zdecydował gol Valverde w doliczonym czasie.
Składy i sędziowanie
W spotkaniu sędziował Maurizio Mariani z Włochy. Żółte kartki obejrzał Kervin Arriaga z AEK oraz Marc Cucurella z Realu Madryt. Jose Mourinho dokonał wielu zmian w składzie, ale nie przeszkodziło to w odniesieniu siódmej z rzędu wygranej.