Zwrot w wyborach w USA. "Demokraci zaczęli mówić o Bogu"
Amerykańscy demokraci w tegorocznych wyborach połówkowych zaczęli masowo odwoływać się do religii, naśladując retorykę republikanów.
W najnowszym odcinku programu „Teraz WP” eksperci omawiali zmianę w retoryce amerykańskich demokratów, którzy zaczęli masowo odwoływać się do religii. Zjawisko to, jak podkreśliła Małgorzata Zawadka, jest nowością w amerykańskiej polityce.
Nowa retoryka
Politycy Partii Demokratycznej zaczęli operować językiem odwołań do Boga w sposób zbliżony do republikanów. Przykładami są John Ossoff oraz nowo wybrany senator z Michigan, Abdul El-Sayed.
Jednym z takich absolutnych odkryć tych wyborów jest fakt, że nagle demokraci zaczęli mówić o Bogu w ten sposób, że zaczęli go używać w ten sposób, w jaki republikanie go używają
Przykłady zmiany
Zawadka zwróciła uwagę na polityczną postawę senatora El-Sayeda i jego wypowiedzi do J.D. Vance'a. Polityk przypomniał o konstytucyjnym obowiązku zaprzysiężenia go na urząd senatora.
Talarico pytał, co by Jezus zrobił, gdyby przyszedł do Senatu. Powiedziałby: byłem głodny, zabraliście mi bony żywnościowe, byłem chory, obcięliście mi ubezpieczenie zdrowotne, byłem człowiekiem z zewnątrz, a wy mnie deportowaliście razem z rodziną. A potem Jezus by wywrócił stolik
Inną postacią nowej fali jest James Talarico z Teksasu – były nauczyciel i niedoszły pastor, który zgromadził znaczące fundusze. Talarico opiera swój przekaz na przykazaniu miłości bliźniego, czerpiąc z debat z prawicowym działaczem Charliem Kirkem.