Porażka Trumpa nie oznacza sukcesu Ukrainy. Putin stawia na długą wojnę
Wybory do Kongresu w USA, nad którym kontrolę straci Donald Trump, nie zmuszą Putina do zakończenia wojny w Ukrainie.
Nie warto mieć złudzeń, że po zmianie władzy w Kongresu Władimir Putin przeprosi, podkuli ogon i zakończy wojnę. Kreml stawia na zniszczenie Ukrainy i długą konfrontację z wolnym światem.
Wewnętrzne konflikty w USA
Problemem jest to, że myślenie życzeniowe często dominuje wśród ekspertów oceniających wpływ USA na przebieg wojny w Ukrainie. Nie inaczej jest po wyborach do Kongresu, nad którym kontrolę od stycznia straci Donald Trump.
Gdyby doszło do wszczęcia procedury impeachmentu, Ameryka na dobre ugrzęzłaby w wewnętrznych bataliach politycznych, a być może i ulicznych starciach, co bez wątpienia nie wzmacniałoby naszego bezpieczeństwa.
W warunkach, gdy niemal codziennie od najważniejszych polityków w kraju słyszymy o wiszącej nad naszym regionem rosyjskiej maczudze, ternalna niestabilność w USA nie jest pożądana.