
Sojusz zagrożony. Media: Wynik wyborów poważnym ciosem nie tylko dla Trumpa
Wybory w USA, w których Demokraci przejęli kontrolę nad obu izbami Kongresu, stanowią poważny cios dla Izraela i polityki premiera Binjamina Netanjahu.
Izraelski portal Ynet ocenił, że wynik wyborów do Kongresu USA stanowi poważny cios dla Izraela. Demokraci przejęli kontrolę zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem, co według ekspertów kończy erę zdecydowanie proizraelskiego amerykańskiego Kongresu.
Do amerykańskiego Senatu wybrano Abdula El-Sayeda, pierwszego muzułmanina, który sprzeciwia się bezwarunkowej pomocy wojskowej dla Jerozolimy. Jego zdaniem pieniądze te powinny służyć Amerykanom.
Zmiana w polityce USA
Ynet podkreślił, że przez dziesięciolecia Kongres był zdecydowanie proizraelski, tymczasem obecnie zasiądzie w nim wielu polityków krytycznych wobec Izraela. Portal ocenił, że Izrael, a zwłaszcza Netanjahu, stali się w USA obciążeniem w kontekście wyborczym.
Wyniki wyborów do Kongresu USA i przejęcie przez demokratów kontroli nad Izbą Reprezentantów i Senatem są poważnym ciosem dla Izraela. To porażka nie tylko Donalda Trumpa, ale także Binjamina Netanjahu
Ostrzeżenia przed konsekwencjami
Były ambasador Izraela w USA Michael Oren ostrzegł, że nowa sytuacja polityczna zagraża współpracy wywiadowczej oraz dostawom komponentów wojskowych. Nie wykluczył ograniczeń wizowych ani sankcji na handel z izraelskimi osiedlami na okupowanym Zachodnim Brzegu.
Tak kończy się trwająca pół wieku epoka w stosunkach USA i Izraela, jakie znaliśmy. To, co nas czeka, pozostaje całkowicie spowite mgłą
Oren napisał, że zwycięstwo El-Sayeda pokazuje kierunek zmian w Kongresie. Jego zdaniem zakończenie pomocy wojskowej może być dopiero początkiem problemów dla Izraela.