Prorosyjski polityk leciał do Moskwy. Służby zawróciły samolot
Samolot Air Serbia lecący z Belgradu do Moskwy zawrócił we wtorek z powodu dodatkowej kontroli bezpieczeństwa jednego z pasażerów. Na pokładzie znajdowali się prorosyjscy politycy Aleksandar Vulin i Nenad Popović.
Air Serbia skierowała samolot z powrotem do Belgradu po wezwaniu służb lotniskowych. Na pokładzie znajdowali się Aleksandar Vulin, Nenad Popović i dyrektor Srbijagas Duszan Bajatović.
Po powrocie przeprowadzono kontrolę wszystkich pasażerów oraz ich bagaży. Maszyna ostatecznie wylądowała w Moskwie w środę rano, jak podała serbska stacja RTS.
Kontrola bezpieczeństwa
Według oświadczenia przewoźnika Air Serbia otrzymała od właściwych służb lotniskowych polecenie przeprowadzenia dodatkowej kontroli bezpieczeństwa jednego z pasażerów. W związku z tym samolot lecący do Moskwy zawrócił na lotnisko im. Nikoli Tesli w Belgradzie.
Oczywiście to wszystko kłamstwo. To tylko próba przypodobania się nowym władzom i pokazania, jak gorliwie bronią swojej ideologii, nawet tutaj, na naszym lotnisku.
Aleksandar Vulin zaprzeczył nieoficjalnym informacjom, jakoby nie przeszedł wymaganej kontroli na lotnisku w Belgradzie. Jak wyjaśnił, leciał do Moskwy w celach służbowych, aby omawiać kwestie dostaw gazu do Serbii.
Kontekst finansowy
Duszan Bajatović, dyrektor przedsiębiorstwa Srbijagas, przekazał stacji N1, że po nieplanowanym powrocie maszyny sprawdzono wszystkich pasażerów i ich bagaże. Nie podano, kto wymagał dodatkowej kontroli ani czy Aleksandar Vulin znajdował się na pokładzie podczas ponownego lotu do Rosji.
Jego podróż wiązała się z problemami dotyczącymi dostaw gazu oraz rozliczeń finansowych. W tle znalazła się sytuacja Alta Bank, która ogłosiła upadłość 3 listopada. Dzień wcześniej aresztowano właściciela banku Davora Macurę. Podejrzewa się go o wyprowadzenie z bankowego skarbca setek milionów euro w gotówce.