Wyrok po brutalnym zabójstwie na działkach. "Jest pan zdemoralizowany"
Sąd Okręgowy w Łodzi skazał 45-letniego Rafała M. na 25 lat i 6 miesięcy więzienia za zabójstwo 81-letniego wujka na działkach w grudniu 2025 roku.
Do zdarzenia doszło w grudniu 2025 roku na działkach w Łodzi, gdzie mieszkał 81-letni emerytowany kierowca Mirosław B. Siostrzeniec ofiary, 45-letni brukarz Rafał M., wszedł do altanki z zamiarem kradzieży. Gdy został przyłapany na gorącym uczynku, zaatakował wujka.
Brutalny atak
Według prokurutury, Rafał M. pobił wujka tak dotkliwie, że ten zmarł. Po trwającym od września procesie, sąd uznał oskarżonego za winnego, biorąc pod uwagę opinię biegłych patologów, która wykazała, że pokrzywdzony był skatowany i umierając cierpiał.
Oskarżony, przewidując możliwość pozbawienia życia pokrzywdzonego i godząc się na to, bił go pięściami po twarzy i ciele, kopał, a także naciskał ciałem na klatkę piersiową, czym spowodował u niego wielomiejscowe i wielonarządowe obrażenia, które doprowadziły do śmierci mężczyzny.
Demoralizacja oskarżonego
Sędzia sprawozdawca Anna Seniuk podkreśliła, że obrażenia ofiary nie korespondowały z wyjaśnieniami oskarżonego, który twierdził, że tylko kilkakrotnie uderzył wujka. Sąd odniósł się także do ostatnich słów oskarżonego w procesie.
Jest pan zdemoralizowany i to bardzo. Świadczy o tym pańska karta karna. Za każdym razem, kiedy wychodzi pan z zakładu karnego, jest pan na wolności bardzo krótko i zaraz popełnia kolejne przestępstwa.
Nieprawomocny wyrok
Prokurator Iwona Peredzyńska żądała dla oskarżonego 25 lat więzienia. Sąd wymienił długą listę obrażeń, które doprowadziły do śmierci seniora, w tym urazy klatki piersiowej, uniemożliwiające oddychanie. Wyrok nie jest prawomocny - Rafał M. zapowiedział złożenie apelacji.