Lutoryż i szczątki 32 płodów. Prokuratura ucina spekulacje o aborcjach - Fakt
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wykluczyła, że materiał biologiczny zabezpieczony na posesji w Lutoryżu był związany z nielegalnymi aborcjami.
Śledztwo dotyczące makabrycznego odkrycia w Lutoryżu weszło w kolejny etap. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie przekazała, że materiał biologiczny zabezpieczony na posesji nie był związany z nielegalnymi aborcjami. Sprawa dotyczy czerwcowego znaleziska ujawnionego podczas prac ziemnych, kiedy natrafiono na odpady medyczne i szczątki ludzkich płodów.
Wykluczona wersja aborcyjna
Według prokuratora Krzysztofa Ciechanowskiego na obecnym etapie śledztwa wykluczono, aby zabezpieczony materiał biologiczny mógł pochodzić z nielegalnych aborcji. Śledczy nie prowadzą sprawy w tym kierunku.
Chcieliśmy uciąć te spekulacje. Nasze śledztwo nie jest prowadzone w tym kierunku i ta wersja śledcza została wykluczona.
Zatrzymana patomorfolożka
W czerwcu na jednej z posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znaleziono szczątki 32 ludzkich płodów oraz duże ilości odpadów medycznych. W sprawie zatrzymano patomorfolożkę Magdalenę H., która była właścicielką tej posesji.
57-letniej lekarce przedstawiono zarzuty zbezczeszczenia zwłok, niewłaściwego postępowania z odpadami medycznymi oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych. Kobieta została tymczasowo aresztowana do 9 grudnia.
Dalsze czynności śledcze
Postępowanie nie zostało zakończone, ponieważ nadal badane są zabezpieczone odpady oraz próbki gleby. Równolegle prowadzone są przesłuchania kolejnych świadków, a śledczy analizują dokumentację medyczną zabezpieczoną na potrzeby postępowania.