Trzęsienie ziemi w USA. Demokraci odbijają cały Kongres
Partia Demokratyczna odniosła zdecydowane zwycięstwo w amerykańskich wyborach połówkowych, przejmując pełną kontrolę nad obydwoma izbami Kongresu.
Amerykańscy wyborcy zadali dotkliwy cios urzędującemu prezydentowi, dając Partii Demokratycznej pełną kontrolę nad Kongresem. Demokraci przejęli co najmniej siedem senackich mandatów należących dotąd do Republikanów, zabezpieczając bezpieczną większość 54 mandaty w 100-miejscowym Senacie.
Historyczne zwycięstwa
Największe emocje budzi zwycięstwo w Teksasie, nazywane „odzyskaniem stanu”. Kandydat demokratów James Talarico pokonał popieranego przez Donalda Trumpa Ken Paxtona, zdobywając pierwszy demokratyczny mandat senacki w tym stanie od 1993 roku. W stanie Michigan demokrata Abdul El-Sayed ogłosił zwycięstwo nad Mikiem Rogersem, co mogłoby uczynić go pierwszym muzułmaninem w Senacie USA.
Lider demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries ma szansę zostać pierwszym czarnoskórym spikerem Izby w historii USA.
Reakcje świata
Wyniki wywołały falę międzynarodowych komentarzy. Brytyjski dziennik „Independent” pisze o upokorzeniu Trumpa, „Times” o „niebieskim tsunami”, a BBC o rozerwaniu na strzępy politycznej mapy Trumpa. Francuski „Le Monde” prognozuje, że Trump stanie się kulawą kaczką. Niemiecka prasa nazywa wybory „klęską dla niepopularnego prezydenta”.
Nie sądzę, żeby chodziło o wojnę. Myślę, że chodzi o ceny paliw. Ludzie zgadzają się z tym, co robię w sprawie Iranu, ale prawdopodobnie nie byli gotowi zaakceptować krótkoterminowych konsekwencji w postaci wyższych cen benzyny.
Najdroższa kampania
Tegoroczna kampania była najdroższa w historii USA, kosztując 11,9 mld dolarów, o 30 proc. więcej niż w 2022 roku. Aż 5,5 mld dolarów pochłonęły Super PACs, które mogą przyjmować nielimitowane środki. Największym indywidualnym darczyńcą został Elon Musk, który przeznaczył na wsparcie republikanów blisko pół miliarda dolarów.
Po klęsce Musk ironicznie skomentował: „Centra danych w kosmosie wydają się teraz całkiem atrakcyjne. Chyba moje wpływające na wyniki wyborów kosmiczne lasery tym razem nie zadziałały”. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przypomniał swoje wcześniejsze wymiany z miliarderem, kpiąc z jego politycznych ambicji.