
Puste lodówki w sklepach. Hakerzy ustawiają temperaturę na 50 stopni - Next Gazeta.pl
Cyberprzestępcy podkręcają temperaturę w lodówkach sklepów i magazynów żywności, powodując zniszczenia produktów. Ataki objęły już co najmniej 10 krajów europejskich, w tym Polskę.
Pierwsza fala ataków miała miejsce w połowie października we Francji, gdzie cyberprzestępcy doprowadzili do zniszczenia żywności o wartości wielu milionów euro. Druga fala rozpoczęła się 2 listopada i objęła supermarkety w co najmniej 10 krajach europejskich, w tym w Belgii, Estonii, Finlandii, Irlandii, Włoszech, Luksemburgu, Holandii, Portugalii, Niemczech, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii.
Ataki dotyczą zarówno dużych sieci handlowych, jak i mniejszych podmiotów, m.in. rzeźni i zakładów dystrybucji mięsa. W Holandii i Belgii problemy dotknęły sieć supermarketów Delhaize. Dodatkowo w Belgii objęły one około 15 filii sieci Carrefour, a w Szwecji - punkty ICA.
Skutki ataków
W wielu sklepach musiały wyrzucić żywność, która rozmroziła się i nie nadawała się już do spożycia. - W lodówkach mamy 20 stopni na minusie. Teraz osiągnęły one temperaturę 20 stopni na plusie - relacjonował jeden ze sprzedawców w Belgii.
Ataki mają na celu zdalne przejęcie sterowania urządzeniami zapewniającymi łańcuch chłodniczy w podmiotach branży spożywczej. Wzrost temperatury w tych urządzeniach skutkuje przerwaniem łańcucha chłodniczego, co powoduje zniszczenie mrożonek, mięsa i nabiału ze względów sanitarno-higienicznych.
Polska na celowniku
Problemy nie ominęły także Polski. Sieć Auchan poinformowała o atakach na trzy lokalizacje: sklep na olsztyńskim osiedlu Nagórki oraz hipermarkety w Częstochowie-Poczesnej i Sosnowcu. Klienci, którzy wchodzili do sklepu, zastali tam jedynie puste lodówki.
GIS przypomina, że utrzymanie właściwych warunków przechowywania żywności ma bezpośredni wpływ na jej bezpieczeństwo i jakość. Nieprawidłowości w funkcjonowaniu urządzeń chłodniczych mogą doprowadzić do przerwania łańcucha chłodniczego, a w konsekwencji stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
Atak na krew
Sytuacja zrobiła się jednak jeszcze poważniejsza po doniesieniach z Francji. Firma Coolworld podała, że w nocy z 1 na 2 listopada padła ofiarą cyberataku. Hakerzy podnieśli temperaturę chłodni, w której przechowywana była krew oraz osocze przeznaczone do transfuzji, z -30 do 110 stopni Celsjusza.
Atak wykryto na tyle szybko, że przechowywana krew nie zepsuła się. - Takie ciepło niszczy przeciwciała, a krew nie nadaje się do transfuzji - przyznał chirurg w rozmowie z tygodnikiem.
Vincent Strubel, dyrektor generalny Francuskiej Narodowej Agencji ds. Bezpieczeństwa Systemów Informacyjnych (ANSSI), zwraca uwagę, że lodówki są nie tylko w supermarketach, ale też w wielu innych sektorach, w tym laboratoriach badawczych czy aptekach, gdzie przechowywane są leki i szczepionki.
Podatność systemów
Firma Forescout zidentyfikowała na świecie ok. 13 tys. publicznie dostępnych interfejsów systemów chłodniczych. Polska również jest narażona - nasz kraj odpowiada za ok. 6 proc. takich punktów, co zapewnia nam piątą pozycję w zestawieniu, za USA, Hiszpanią i Belgią.
Najczęstszymi celami ataków były magazyny owoców, winnice, supermarkety oraz inne zakłady rolnicze lub przetwórstwa spożywczej w Hiszpanii, Włoszech i innych krajach europejskich. Najczęstszymi metodami ataku była zmiana temperatury i ustawień odmrażania.