Media: Rosja już nie wierzy w Trumpa. Putin planuje nowe uderzenia - WP Wiadomości
Władimir Putin zamierza wykorzystać powyborcze osłabienie Donalda Trumpa do zintensyfikowania uderzeń w ukraińską infrastrukturę i przedłużenia wojny.
Według doniesień agencji Bloomberg, opartych na anonimowych źródłach zbliżonych do sprawy, władze na Kremlu straciły wiarę w to, że Donald Trump będzie w stanie zmusić Ukrainię do zawarcia porozumienia na warunkach dyktowanych przez Moskwę. Ewentualna porażka Republikanów w wyborach połówkowych w USA zmniejszyłaby pole manewru amerykańskiego prezydenta w naciskach na Wołodymyra Zełenskiego.
Dla Putina taki scenariusz nie oznacza jednak gotowości do kompromisu – wręcz przeciwnie. Analitycy oceniają, że osłabienie Waszyngtonu jedynie „rozwiąże ręce” rosyjskiemu przywódcy, który zamierza nasilić zmasowane ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną oraz wywierać większą presję na europejskich sojuszników Kijowa.
Eskalacja i negocjacje
Doniesienia o planowanej eskalacji pojawiają się w kluczowym momencie dyplomatycznym. Już na 10-11 listopada w Abu Zabi zaplanowano kolejną rundę rozmów pokojowych z udziałem Rosji, Ukrainy i USA. Szanse na przełom są jednak znikome – Putin dotąd nie dał żadnego sygnału, że jest gotów zrezygnować ze swoich twardych roszczeń terytorialnych.
Kolejną okazją do bezpośrednich kontaktów ma być listopadowy szczyt APEC w Chinach. Choć może dojść tam do kuluarowych rozmów Trumpa z Putinem, Moskwa nie wiąże z tym spotkaniem wielkich nadziei. Zamiast tego rosyjska dyplomacja zamierza zabiegać o selektywne łagodzenie amerykańskich sankcji.
Zbrojenia i długofalowy plan
O tym, że Kreml przestawił państwo na tory długotrwałego konfliktu, najlepiej świadczą twarde dane budżetowe. Po fiasku sierpniowego spotkania Trumpa i Putina na Alasce w 2025 r. Moskwa podniosła wydatki na cele militarne na 2026 r. o blisko 60 mld dolarów – do rekordowego poziomu około 200 mld dolarów. Porównywalne sumy zapisano w projektach budżetowych na rok 2027.
To może zagrozić amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy z powodu konieczności przekierowania środków na działania przeciwko Iranowi lub na wsparcie izraelskich systemów obrony powietrznej.
Oznacza to definitywny koniec prób zaciskania pasa w armii i jasny sygnał, że Rosja przygotowuje się do wieloletniej wojny na wyczerpanie. Kalkulacja Putina opiera się na prostym założeniu: przeczekać zachodnie rządy, wykorzystać wewnętrzne podziały w USA i nową falą uderzeń złamać determinację Kijowa przed nadchodzącą zimą.