Reforma PIT, CIT i ryczałtu rusza od początku. Rząd wnosi projekt 2.0 bez konsultacji - Business Insider Polska
Sejm rozpocznie prace nad reformą PIT i CIT od nowa, wnosząc do procedury projekt 2.0 bez konsultacji publicznych.
Sejm na jutrzejszym posiedzeniu miał kończyć prace nad reformą PIT korzystną dla 3,5 mln podatników, ale rozpocznie je od nowa. Rząd wnósł nowy projekt nowelizacji PIT, CIT i ryczałtu (projekt 2.0) do Sejmu, który zastąpi poprzednią wersję. Prace nad nowelizacją muszą zostać sfinalizowane w przyszłym tygodniu, gdyż zmiany muszą być ogłoszone do 30 listopada.
Senat w zeszłym tygodniu przyjął nowelizację PIT, CIT i ryczałtu z poprawkami, które miały być rozstrzygnięte na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu. Tak się jednak nie stanie, bo plan rządu zniweczyła poprawka zgłoszona przez posła Ryszarda Petru z Centrum.
Poprawka Petru skomplikowała reformę
Reforma PIT polega na podniesieniu progu podatkowego do 130 tys. zł oraz wprowadzeniu 24 proc. stawki podatku dla dochodów między 130 tys. zł a 150 tys. zł. Ponadto, największe spółki mają zapłacić CIT według stawki 22 proc., a limit ryczałtu ma zostać obniżony z 2 mln euro przychodu do 250 tys. euro.
Obecne zamieszanie z reformą to efekt poprawki zgłoszonej przez Ryszarda Petru na końcowym etapie prac w Sejmie. Poseł zaproponował, aby z nowelizacji wyrzucić zmiany w CIT. Zaskakująco, znalazła się większość w Sejmie, która poprawkę poparła. W efekcie do Senatu została skierowana nowelizacja ustawy o PIT i ustawie o ryczałcie.
Jeśli dostaje ustawę o PIT, to nie może zmieniać ustawy o CIT. To, że zmiany w CIT przewidywało pierwotne przedłożenie rządowe, nie ma tu znaczenia
Ryzyka projektu 1.0
Piotr Juszczyk zwraca uwagę, że procedowanie nowelizacji 1.0 po poprawkach senackich oznaczało dwa ryzyka. Po pierwsze, prezydent z powodu wątpliwości konstytucyjnych mógłby skierować nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego, co oznaczałoby zablokowanie zmian. Po drugie, nawet jeśli prezydent podpisałby zmiany, największe firmy mogłyby później podważać tryb wprowadzenia podwyżki CIT.
Gdyby z firmami zgodził się Trybunał Konstytucyjny, budżet państwa musiałby zwracać różnicę w podatku oraz wypłacić odsetki. Mówiono o potencjalnie miliardach zł podatku do zwrotu.
Ryzyko, że Trybunał zakwestionowałby przepisy, jest realne
Zmiany w projekcie 2.0
Nowy projekt 2.0 zakłada niemal te same zmiany, co projekt 1.0, ale eliminuje ryzyka. Przewiduje podniesienie progu podatkowego do 130 tys. zł, wprowadzenie 24 proc. stawki dla dochodów między 130 tys. zł a 150 tys. zł, podwyżkę CIT dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro do 22 proc., oraz obniżenie limitu ryczałtu do 250 tys. euro.
Dodatkowo projekt przewiduje, że zmiany w PIT wejdą w życie pod warunkiem, że wejdą w życie również zmiany w CIT i ryczałcie. Zdaniem Piotra Juszczyka, sposób procedowania projektu 2.0 budzi wątpliwości, ponieważ przechodzi on bez uzgodnień, bez konsultacji publicznych, bez opiniowania, bez Stałego Komitetu Rady Ministrów i bez komisji prawniczej.
— Formalnie jest to dopuszczalne, bo rozwiązania konsultowano przy projekcie UD458. W praktyce oznacza to, że ustawa dotykająca 3,5 mln podatników przechodzi przez rząd bez żadnego z etapów, które zwykle wyłapują błędy — mówi Juszczyk. Dodatkowo, firmy przygotowujące oprogramowanie dla podatników i będą miały bardzo mało czasu na wdrożenie ewentualnych zmian do swoich systemów IT.