
Dantejskie sceny podczas akcji służb. Ukraiński generał groził bronią
Śledztwo NABU w sprawie korupcji w SBU zakończyło się dramatycznym incydentem, podczas którego generał groził służbom użyciem broni palnej.
Śledztwo antykorupcyjne NABU w sprawie korupcji w SBU zakończyło się dramatycznym incydentem, podczas którego generał groził służbom użyciem broni palnej.
Podczas przeszukania domów kilku wysokich rangą funkcjonariuszy SBU, w tym szefa Głównej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Antona Krawczuka i pierwszego zastępcy szefa Dyrektoriatu Głównego „D” Oleksandra Kowalczuka, doszło do starcia.
Jeden z aresztowanych generałów, Serhij Duka, nie chciał poddać się przeszukaniu i groził służbom użyciem broni palnej, uniemożliwiając wejście do lokalu, w którym przebywał.
„Według śledztwa członkowie grupy systematycznie otrzymywali nielegalne korzyści od wykonawców i przedsiębiorstw Energoatom zarządzanych przez Ministerstwo Energii, w wysokości 10 proc. do 15 proc. wartości kontraktu”
Śledztwo dotyczy działalności wysoko postawionej organizacji przestępczej, która wymuszała łapówki od kontrahentów JSC NNEGC „Energoatom”.
Proceder obejmował także pranie pieniędzy, do którego wykorzystywano kryptowaluty, papiery wartościowe oraz zagraniczny fundusz inwestycyjny.
W zaangażowanie w grupę przestępczą są oskarżane przedstawiciele SBU, Policji Narodowej, Prokuratury Generalnej oraz przedstawiciele przestępczego półświatka.