Szczątki na posesji w Lutoryżu. Śledczy wykluczają nielegalne zabiegi
Prokuratura w Rzeszowie wykluczyła, by 32 ludzkie płody odnalezione na prywatnej działce w Lutoryżu pochodziły z nielegalnych aborcji.
Medycy sądowi zakończyli badania sekcyjne szczątków, które wydobyto z ziemi w Lutoryżu koło Rzeszowa. Na podstawie ich opinii oraz zeznań świadków, prokuratura wykluciła wątek przeprowadzania nielegalnych aborcji. 32 ludzkie płody oraz ogromne ilości odpadów medycznych zakopała na posesji 57-letnia lekarka Magdalena H., która przebywa w areszcie.
Wyjaśnienia lekarki
Podejrzana usłyszała zarzuty zbezczeszczenia zwłok i nieodpowiedniego postępowania z odpadami niebezpiecznymi. Magdalena H. tłumaczyła, że wynosiła ciała nienarodzonych dzieci ze szpitala w celach badawczych. Kobieta miała też przekonywać śledczych, że nie pamięta, ile dokładnie płodów zakopała na posesji.
Na obecnym etapie śledztwa wykluczono, aby zabezpieczony materiał biologiczny oraz płody ludzkie mogły pochodzić z nielegalnych aborcji
Odkrycie na budowie
Do makabrycznego odkrycia doszło w połowie czerwca podczas prac budowlanych na prywatnej posesji. Młode małżeństwo, które kupiło dom na nowym osiedlu, zleciło robotnikom wykonanie wykopu pod wylewkę tarasu. Płytko pod ziemią budowlańcy natrafili na masę odpadów medycznych: probówki, płytki i worki.
Właścicielka działki zauważyła w ziemi około 30-centymetrowe ciało dziecka, po czym natychmiast wezwano służby. Przekopywanie ogrodu przez specjalistyczną ekipę trwało kilka dni. Śledczy wydobyli szczątki 32 płodów, z których niektóre, jak nieoficjalnie informuje Radio Eska, były bardzo dobrze zachowane.
Dalsze śledztwo
Śledczy nadal przesłuchują osoby, które mogą mieć wiedzę o działalności Magdaleny H., oraz analizują dokumentację medyczną z placówek, w których pracowała. Kluczowe dla dalszego biegu sprawy będą wyniki badań gleby z posesji. Mają one określić wpływ zakopanych odpadów na środowisko, co może przełożyć się na postawienie kobiecie dodatkowych zarzutów.
Decyzją Sądu Okręgowego w Rzeszowie tymczasowy areszt dla Magdaleny H. został przedłużony do 9 grudnia. Działka, na której dokonano odkrycia, została kupiona przez lekarkę kilkanaście lat wcześniej jako inwestycja. Gdy kobieta przestała płacić za rozpoczęte tam prace, nieruchomość zajął komornik.