Demokraci odbierają Trumpowi Kongres. Świat nie odetchnie z ulgą
Donald Trump i Republikanci ponieśli klęskę w amerykańskich wyborach połowie kadencji, tracąc większość w obu izbach Kongresu.
To musiało zaboleć. Donald Trump i jego Republikanci ponieśli w amerykańskich wyborach połowie kadencji krachującą porażkę. Demokraci odzyskują większość w obu izbach Kongresu USA. Dla Trumpa oznacza to wiatr przeciwny niemal na wszystkich frontach, ale skutki sięgają daleko poza Amerykę.
Niepewność w Izraelu
Szczególnie dla premiera Izraela Binjamina Netanjahu porażka wyborcza Trumpa może mieć poważne konsekwencje. W konflikcie z Teheranem jest on uzależniony od wsparcia USA.
Strateg polityczny Julius van de Laar uważa, że Trump złamał swoją obietnicę — nie rozpoczynać nowych wojen. Ekspert ds. Bliskiego Wschodu Simon Fuchs spodziewa się, że Demokraci mogą przyciągnąć lejce administracji Trumpa w sprawie wojny z Iranem.
Amerykanie powiedzieli NIE WOJNIE, a my popieramy ten przekaz
Nowe obawy w Kijowie
Dla Wołodymyra Zełenskiego mimo zwycięstwa Demokratów niewiele się zmieni. Ekspert ds. Ukrainy Paul Ronzheimer nie spodziewa się żadnej wielkiej różnicy w amerykańskiej polityce wobec Kijowa.
Również ekspert ds. bezpieczeństwa Nico Lange nie spodziewa się korekty dotychczasowego kursu. Wręcz przeciwnie: uważa za możliwe, że Trump jeszcze zintensyfikuje swoje transakcje z Putinem.
Bez ulgi w Berlinie
Również w Niemczech i Europie, zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa Carlo Masali, nie należy cieszyć się zbyt wcześnie. Ekspert ds. USA Thomas Jäger przypomina, że Trump w sprawach polityki zagranicznej ma w dużej mierze wolną rękę.
Peter Beyer, polityk CDU zajmujący się polityką zagraniczną, ocenia: „Trump może nadal w dużej mierze samodzielnie kształtować swoją politykę wobec Ukrainy, Iranu, Wenezueli, Kuby, a także w sprawie ceł. Nie ma mowy o odwołaniu alarmu, nadal potrzebna jest najwyższa czujność”.