Skip to main content

Afera wokół Ostrołęki. Amerykanie wciąż grają pierwsze skrzypce - Business Insider Polska

Business Insider PL
4 lis 2026, 11:58Biznes PL
Oryginał
2 min czytania

Minister energii Miłosz Motyka potwierdził, że CBA zatrzymała prezesa Westinghouse Polska Mirosława Kowalika w środę w związku z nadużyciami w elektrowni Ostrołęka. Zatrzymano wówczas łącznie 25 osób.

Śledztwo dotyczy nadużyć w historii budowy bloku węglowego Ostrołęka, która została ostatecznie porzucona. Prezes Westinghouse Polska jest obecnie oskarżany, ale rząd zapewnia, że zatrzymanie nie wpłynie na negocjacje umowy na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

W środę rano CBA na zlecenie prokuratury zatrzymało 25 osób w sprawie nadużyć w elektrowni Ostrołęka. Jak podało Radio Zet, wśród zatrzymanych jest obecny prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.

W latach 2016–2020, podczas planowania i ostatecznie porzuconej budowy bloku węglowego Ostrołęka C, Mirosław Kowalik był prezesem Enei. Wraz z Energą spółka była odpowiedzialna za tę inwestycję.

Minister energii Miłosz Motyka podczas konferencji w Wierzchowicach zapewnił, że zatrzymanie Kowalika w żaden sposób nie wpłynie na toczące się właśnie negocjacje umowy na budowę elektrowni jądrowej.

W ocenie Motyki konkretne nazwiska nie mają wpływu na ten proces, który po stronie Westinghouse'a jest w dużej mierze realizowany przez ośrodek amerykański. Termin zakończenia negocjacji do końca roku jest zatem utrzymany w mocy.

Minister Motyka zapewnia, że sprawa ta absolutnie nie wpłynie na polskie relacje, w tym biznesowe, z USA, np. na plany dotyczące hubu gazowego. Trudno mu to komentować, ale zaznaczył, że decyzja prokuratury dotyczy szefa prywatnej spółki.

W jego ocenie sprawa inwestycji w Ostrołęce jest jednoznaczna i wszystkich tych, którzy powinni być przesłuchani, prokuratura powinna przesłuchać. Decyzja rządu PiS o tej inwestycji miała charakter wyłącznie polityczny, ponieważ analizy od początku wskazywały na to, że inwestycja ta nie ma sensu ekonomicznego. W efekcie Skarb Państwa stracił 1 mld zł.

Historia inwestycji w Ostrołęce

Prace nad projektem nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka Energa zaczęły się w 2009 r. We wrześniu 2012 r. spółka je wstrzymała, nie mogąc pozyskać finansowania z rynku. Energa uznała, że dopiero udział partnera strategicznego umożliwi budowę.

Jesienią 2016 r. połowę udziałów w projekcie kupiła Enea. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę 1000 MW bloku na węgiel kamienny za nieco ponad 6 mld zł. Polecenie rozpoczęcia prac budowlanych wydano z końcem 2018 r., jednak wiosną 2020 r. budowę zawieszono.

W czerwcu 2020 r. Enea i Energa podjęły decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej. W grudniu 2020 r. Enea podjęła decyzję, że nie weźmie udziału w budowie elektrowni gazowej.

Również w grudniu 2020 roku została zawarta nowa umowa inwestycyjna między nowymi sponsorami projektu — Energą, Orlenem oraz PGNiG. W styczniu 2021 r. powołano nową spółkę celową CCGT Ostrołęka Sp. z o.o do realizacji elektrowni gazowej — z łącznym 51-proc. udziałem Energi i Orlenu i 49-proc. udziałem PGNiG.

W kwietniu 2021 r. UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka. W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wybudowanych wcześniej elementów bloku węglowego elektrowni. W maju 2022 r. posłowie KO: Dariusz Joński i Michał Szczerba ocenili, że „budowa bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka to przekręt na kwotę 1,3 mld zł, za który wszyscy zapłacili w rachunkach za prąd”.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram