
Fundusz Kolejowy i sytuacja taborowa POLREGIO najpilniejsze!
Polska koleja w mijającym roku zmaga się z trzema kluczowymi problemami: brakiem Funduszu Kolejowego, krytyczną sytuacją taborową POLREGIO oraz spadkiem punktualności.
Polska koleja w mijającym roku zmaga się z trzema kluczowymi problemami: brakiem Funduszu Kolejowego, krytyczną sytuacją taborową POLREGIO oraz spadkiem punktualności. Eksperci podczas XVI Kongresu Kolejowego nie mają wątpliwości, że te kwestie to największe niepowodzenia branży.
– Mieliśmy bardzo duże przyspieszenie. Historyczne wakacje, największe wzrosty pasażerów, ale mamy jeszcze do czego dążyć. Jesteśmy poniżej średniej unijnej dotyczącej wskaźnika wykorzystania kolei – powiedział Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Fundusz bez pieniędzy
Jednym z największych problemów jest Fundusz Kolejowy, który mimo 5-letnich przygotowań wciąż nie ma pieniędzy. – Słowo rozczarowanie to jest za mało powiedziane w przypadku tego, co się wydarzyło lub raczej nie wydarzyło z tym funduszem – stwierdziła Marita Szustak, prezes Izby Gospodarczej Transportu Lądowego.
Ten Fundusz Kolejowy ma już 5 lat i opowiadamy o tym, że czekamy na ustawę o Funduszu Kolejowym, ale tak naprawdę ten Fundusz Kolejowy nie ma pieniędzy. Ciągle nam mówią, że nie może się zadłużać, bo jest mały, a dlaczego jest mały? Bo nie może się zadłużać. Bujamy się z tym od pięciu lat
POLREGIO na skraju
Drugim największym problemem jest sytuacja taborowa POLREGIO. – Trzeba bić na alarm, bo to jest spółka porzucona. Jeżeli podniecamy się taborem, który pędził będzie po linii „Ygrek”, ale w przypadku POLREGIO grozi nam za kilka lat załamanie rynku przewozów z powodu przestarzałego taboru – ostrzegał Furgalski.