TK „na uchodźstwie” w SN – nieudana próba Bogdana Święczkowskiego
Między 11 a 30 listopada ma zapaść decyzja dotycząca ewentualnego uchylenia immunitetów zawieszonych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego.
Decyzja ma zapaść po 11 listopada, by uniknąć zamieszania związanego z Marszem Niepodległości. Prawicowi politycy i aktywiści szykują się, by tego dnia zamanifestować sprzeciw wobec „zamachu na Trybunał”.
Alternatywny Trybunał
Prezes Święczkowski próbował we wtorek zebrać „starych” sędziów TK (siódemka powołana z nadania PiS) w celu stworzenia alternatywnego Trybunału w siedzibie SN. Jednak na spotkaniu pojawiła się tylko czwórka sędziów, w tym Jarosław Wyrembak, który w styczniu odchodzi z TK.
Część sędziów z nadania PiS wysyła sygnały, że chcieliby wrócić do swoich normalnych obowiązków. Ma dojść do spotkania kilku „starych” sędziów z sędzią Anną Korwin-Piotrowską, której grupa „nowych” sędziów powierzyła kierowanie Trybunałem.
Podziały w TK
O ile do 30 października można by próbować przeciągnąć na stronę nowych sędziów Stelinę czy może nawet Wojciechowskiego, to po tym, co zrobiła Anna Korwin-Piotrowska z Maciejem Berkiem, można o tym zapomnieć. Żaden z nich nie postawi na szali swojego autorytetu.
Wystarczyłoby pozyskać przychylność dwóch „starych” sędziów, by TK mógł rozpoznawać sprawy w pełnym składzie. Jednak według „Rzeczpospolitej” Święczkowski nie ma bezwarunkowego poparcia wszystkich „starych” sędziów. Poza Sochańskim popierają go Piotrowicz i Sych, Wyrembak uchodzi za „zmiennego”, a Stelina i Wojciechowski nie są „ludźmi prezesa”.