
Przerażający wypadek 19-letniego Polaka. Potrzebny był helikopter. PZN przekazuje - Interia Sport
W piątek, 30 października, na słoweńskiej skoczni w Planicy doszło do wypadku z udziałem 19-letniego Piotra Nowaka, członka kadry juniorów w kombinacji norweskiej. Młody zawodnik stracił panowanie nad nartami podczas lotu i upadł na zeskok.
Organizatorzy skoczni wykazali się chłodną głową i natychmiastową reakcją. Na miejscu pojawił się helikopter, który przetransportował młodego Polaka do szpitala, aby uniknąć pogłębienia urazu. W placówce przeprowadzono szereg niezbędnych badań.
Trener Szczepan Kupczak relacjonował, że pierwsze chwile po upadku były trudne, ale sytuacja wygląda na lepszą niż na początku. Zgodnie z jego słowami, zawodnik wyszedł z progu i wszystko było w porządku, choć w trakcie lotu doszło do wypadku.
Pierwsze chwile po upadku były trudne, ale na szczęście nie jest tak źle, jak to wyglądało
Związek zajął się organizacją transportu medycznego Piotra Nowaka. W poniedziałek zawodnik był pionizowany, co oznaczało, że musiał leżeć w pozycji pionowej. Ostatecznie dwuboista wrócił do kraju ambulansem, a powrót został zaplanowany na wtorek, 3 listopada.
Piotr Nowak przebywał w Planicy na zgrupowaniu juniorów. W Polsce znajdzie się pod opieką lekarzy, a po dalszym leczeniu czeka go rehabilitacja. Związek podał, że kontuzja jest poważna, ale nie na tyle, by była potrzebna operacja.