Skip to main content
Państwo tych dzieci nie chce widzieć. Czy zapadnie przełomowe orzeczenie?

Państwo tych dzieci nie chce widzieć. Czy zapadnie przełomowe orzeczenie?

Najnowsze wiadomości - TVN24
4 lis 2026, 07:05Tvn24
Oryginał
4 min czytania

Naczelny Sąd Administracyjny zajmie się 4 listopada sprawą dotyczącą transkrypcji zagranicznych aktów urodzenia dzieci rodziców tej samej płci.

Sofia urodziła się w Hiszpanii w 2018 roku. Jej matkami są obywatelka Polski i obywatelka Irlandii. Po otrzymaniu aktu urodzenia, kobiety musiały zarejestrować narodziny dziecka w jednym ze swoich państw. Ani w Polsce, ani w Irlandii nie było to możliwe. W efekcie nie wiadomo było, jakie dziewczynka ma obywatelstwo - nie miała dostępu do żadnego dokumentu tożsamości.

W Polsce odmówiono zarejestrowania jej aktu urodzenia, ponieważ w hiszpańskim dokumencie jako rodziców wskazano dwie kobiety - wyjaśnia adwokatka Anna Mazurczak z Kancelarii Knut Mazurczak Adwokaci, pełnomocniczka Sofii.

Sprawa Sofii to nie jest odosobniony przypadek. Prawniczka w podobnej sprawie reprezentuje Azarę - córkę Aleny i Joanny. Alena ma obywatelstwo białoruskie i polskie, Joanna jest Polką. Od 2015 roku mieszkają w Hiszpanii, gdzie wzięły ślub, a w 2019 roku zostały mamami Azary.

Anna Mazurczak reprezentuje Sofię w sprawie, którą zajmie się siedmioosobowy skład Naczelnego Sądu Administracyjnego i która 4 listopada może doczekać się rozstrzygnięcia. Od uchwały podjętej przez NSA zależeć będzie to, czy zagraniczne akty urodzenia dzieci rodziców tej samej płci będą w Polsce uznawane.

Status bezpaństwowca

Sprawa Sofii ciągnie się od 2019 roku. To wtedy polski urząd odmówił transkrypcji hiszpańskiego aktu urodzenia dziewczynki. Decyzję do sądu administracyjnego zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich. Krakowski sąd dostrzegł, że dzieci takie jak Sofia znajdują się w próżni prawnej: nie mają dostępu do dowodu tożsamości, mimo że bez wątpienia są obywatelami Polski.

W wielu przypadkach te dzieci mają status bezpaństwowca - zaznacza Mazurczak. Prawniczka podkreśla, że sam akt urodzenia nie jest dokumentem tożsamości ani - w przypadku, gdy dziecko urodziło się poza Polską - nie nadaje numeru PESEL, który jest kluczowy.

Taki status rodzi szereg wyzwań i komplikacji w codziennym życiu. Przykłady? Brak dostępu do jakiejkolwiek opieki lekarskiej lub niemożność legalnego podróżowania. Dlatego rodzice dziecka bez dokumentu tożsamości najczęściej muszą pozostawać w kraju urodzenia swojej pociechy.

Nie może być tak, że skoro nasze prawo nie przewiduje jakiejś instytucji, to polskie państwo zamyka oczy i udaje, że ona nie istnieje

Anna Mazurczak, adwokatka

Batalia o dokumenty

Są tacy, którzy decydują się na przyjazd do kraju, ale ogromnie przy tym ryzykują, przemieszczając się z dzieckiem bez dokumentu tożsamości. W przypadku jakiejkolwiek kontroli to dziecko może zostać uznane za pozostające bez opieki, a to może zakończyć się tym, że służby zatrzymają małoletniego i skierują na przykład do ośrodka opiekuńczego - wskazuje prawniczka.

Jakie możliwości mają rodzice tej samej płci, którzy mieszkają poza Polską? - Mogą złożyć wniosek online o wydanie dokumentu dowodu osobistego i nadanie numeru PESEL. Wiele jednak zależy od tego, na jaki urząd się trafi. Na przykład urząd Warszawa Śródmieście nadaje dzieciom PESEL oraz wydaje dowód osobisty, ale w rejestrze pojawią się dane tylko jednego rodzica.

Dowód osobisty wydany dziecku trzeba odebrać osobiście. To dla sporej grupy jest niemożliwe, bo rodzic nie będzie ryzykować podróży z dzieckiem, które nie ma dokumenty tożsamości - mówi prawniczka. - Można zwrócić się do konsulatu w kraju, w którym dziecko się urodziło, o wydanie paszportu. Ale i tu sprawy mogą się skomplikować.

Konsulaty często chcą przedstawienia decyzji o potwierdzeniu obywatelstwa dziecka. A to ponownie wydłuża czekanie. Decyzję podejmuje wojewoda, gdy jest odmowna, sprawa trafia do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a gdy ta jest nie po myśli rodziców, to może być zaskarżona do sądu administracyjnego.

Orzeczenia TSUE i ETPC

Krakowski sąd uznał, że uchwała NSA tworzy sytuację, w której dzieci takie jak Sofia pozostają bez dostępu do dokumentów tożsamości. I zwrócił się z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

TSUE, badając tę sprawę, doszedł do wniosku, że brak możliwości uzyskania dokumentu tożsamości bez polskiego aktu urodzenia łamie prawa UE w zakresie wolności do swobodnego przemieszczania się. - Trybunał uznał, że państwo członkowskie ma obowiązek wydać dziecku dokumenty tożsamości, nawet jeśli nie ma aktu urodzenia z tego państwa.

Co ważne, dokumenty wydane dziecku powinny wskazywać na więź każdej z matek dziecka. Chodzi o to, żeby nie było wątpliwości w sytuacji, w której jedna z matek podróżuje z dzieckiem po Europie - wyjaśnia Mazurczak.

Odmowa wydania dokumentu tożsamości dziecku, którego rodzicami są osoby tej samej płci, jest formą łamania praw człowieka. Takie orzeczenie wydał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w lipcu tego roku.

Trybunał w Luksemburgu w sprawie małżeństw tej samej płci wypowiedział się jasno: skoro istnieje jakieś rozwiązanie dla związków osób różnej płci, na przykład w kwestii transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa, to tworzenie innej ścieżki prawnej dla osób tej samej płci byłoby dyskryminacją - podkreśla Mazurczak.

Istnieje już ścieżka, z której korzystają rodzice różnej płci. Chcemy, żeby stosowana była w przypadku dzieci osób tej samej płci - zaznacza mecenaska.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram