
Płoną tankowce w cieśninie Ormuz. Wpłynęły w "zakazaną" przez Iran strefę
Cztery tankowce wpłynęły w miny w rejonie cieśniny Ormuz i uległy zniszczeniu, informuje w środę irański Korpus Strażników rewolucji. Statki próbowały przepłynąć cieśniną trasą określoną jako „zabroniona”.
Irański Korpus Strażników rewolucji (IRGC) poinformował o zatrzymaniu dwóch innych statków. Podkreślono, że jednostki próbowały przepłynąć cieśninę trasą określoną jako „zabroniona”.
Wydarzenia miały miejsce kilka godzin po potwierdzeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa doniesień medialnych o amerykańskich atakach na irańską wyspę Keszm. W nocy z poniedziałku na wtorek lotnictwo USA przeprowadziło serię ataków na wyspę.
Napięcie w regionie utrzymuje się od końca lutego, kiedy to Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi. W odwecie Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz, która jest elementem głównego szlaku transportowego ropy naftowej i gazu ziemnego wydobywanych w państwach Zatoki Perskiej.
USA zapowiedziały brak nowych uderzeń
USA nie planują w najbliższym czasie uderzeń na Iran – oświadczył we wtorek prezydent USA Donald Trump w rozmowie z dziennikiem „Financial Times”. Prasa spekulowała wcześniej, że amerykański rząd rozważa wznowienie działań bojowych po wyborach połówkowych do Kongresu.
Wydaje się, że dostajemy wszystko, czego chcemy – ocenił.
Portal Axios podał, że w amerykańskiej administracji rozważane są trzy scenariusze działań. Pierwszy plan zakłada zawarcie porozumienia, drugi wariant przewiduje wznowienie działań bojowych, a trzecia opcja to utrzymywanie maksymalnej presji gospodarczej na Irańczyków.
Według źródeł dziennika „Wall Street Journal” siły amerykańskie zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm. Gazeta oceniła to jako kolejny atak o ograniczonej skali, potajemnie przeprowadzony przez Waszyngton w ostatnich tygodniach. Niektórzy urzędnicy określili te ataki jako działania o charakterze obronnym, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz.
W przeciwieństwie do wcześniejszego etapu wojny, Stany Zjednoczone nie informowały publicznie o przeprowadzanych atakach. USA celowo utrzymują te działania w tajemnicy, aby nie sugerować zamiaru wznowienia zakrojonych na szeroką skalę operacji zbrojnych.