"Niebieskie tornado". Sieć komentuje klęskę republikanów
Demokraci przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu USA, pokonując w wyborach połowych Partię Republikańską i Donalda Trumpa, co oznacza historyczny zwrot w polityce USA.
Demokraci przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu USA, pokonując w wyborach połowych Partię Republikańską i Donalda Trumpa, co oznacza historyczny zwrot w polityce USA.
Wybory przyniosły spektakularne zwycięstwa demokratów w stanach takich jak Teksas, Iowa czy Ohio, a także porażkę kandydatów popieranych przez byłego prezydenta.
Demokraci przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu USA, pokonując w wyborach połowych Partię Republikańską i Donalda Trumpa, co oznacza historyczny zwrot w polityce USA.
Wybory przyniosły spektakularne zwycięstwa demokratów w stanach takich jak Teksas, Iowa czy Ohio, a także porażkę kandydatów popieranych przez byłego prezydenta.
Analiza porażki Trumpa
Amerykanista Andrzej Kohut wskazuje na błędy strategiczne i wizerunkowe prezydenta jako przyczynę wyborczego krachu.
"Największym przegranym tej nocy jest Donald Trump. Powodem są jego kiepscy kandydaci, jego decyzje (Iran, cła, Epstein) i jego pomysł, by stanąć w centrum kampanii. Jego złote ozdoby i milionowe zarobki dla krewnych i znajomych. Czas kiedy był nietykalny i swoim darem do czarowania wyborców był w stanie wyłgać się ze wszystkiego minął bezpowrotnie. Zaczyna się schyłek trumpizmu, co jednak nie oznacza, że można już ogłosić koniec Trumpa"
Korespondent Polskiego Radia w Białym Domu Marek Wałkuski podkreśla skalę spustoszenia na konserwatywnych dotąd terytoriach.
"Porażka Republikanów w wyborach do Kongresu. Partia Donalda Trumpa straciła już Izbę Reprezentantów i niemal na pewno straci większość w Senacie. Demokraci wygrywają nawet w konserwatywnych stanach takich jak Karolina Południowa i Teksas. Dla wielu kandydatów wskazanych lub popieranych przez Trumpa wyniki wyborów są klęską"
Wpływ na politykę USA i Polskę
Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski nawiązuje do decydującej roli nastrojów ekonomicznych, przestrzegając przed euforią demokratów.
„No dobrze, Teksas, Kansas i Karolina Południowa będą niebieskie pierwszy raz od dziesięcioleci. Gospodarka głupku, koniec Trumpizmu. Zanim nasi demokraci wpadną w euforię, na całym świecie wyborczo w tyłek dostają wszyscy rządzący, a w Polsce rządzi...”
Wicenaczelny portalu polityka.pl Michał Danielewski skomentował sytuację w obozie Trumpa i nawiązał do zbliżających się obrad polskiego parlamentu.
„Smutny to wieczór w złotych wnętrzach Pomarańczowego Przegrywa, który właśnie jest zmiatany z planszy przez niebieskie tornado. Za kilka godzin zaczyna się Sejm, miejmy nadzieję, że poddani Wielkiego Przywódcy z PiS nie zmarnują okazji, by skandować »Donald Trump! Donald Trump!«”
Dziennikarka i pisarka Anne Applebaum zwraca uwagę na szerszy, geopolityczny wymiar jednoznacznego rozstrzygnięcia.
„Węgry, Serbia, USA... jeśli zwycięstwo jest wystarczająco zdecydowane, nawet oszuści nie mogą go zakwestionować”
„Po przeliczeniu 27% głosów Republikanin Risch przegrywa w głęboko czerwonym Idaho, a w Missisipi, również uznawanym za stan pewny dla Republikanów, Demokrata Colom jest o krok od zwycięstwa po przeliczeniu 87%. To byłoby rzucenie Republikanów na deski”
Publicysta Witold Repetowicz pisze, że skala republikańskiej klęski może być jeszcze głębsza, niż wskazywały wstępne prognozy.