Tusk nie mógł odpowiedzieć Nawrockiemu przed kamerami. Prawnik wyjaśnia - Fakt
Prezydent Karol Nawrocki podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego oskarżył Donalda Tuska o bezprawne działania wobec Trybunału Konstytucyjnego, a następnie utajnił dalsze obrady, uniemożliwiając premierowi odpowiedź.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które początkowo miało dotyczyć bezpieczeństwa państwa i obecności amerykańskich wojsk w Polsce, zostało rozszerzone przez prezydenta o konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki publicznie oskarżył premiera o bezprawne działania, a następnie zarządził obrady w trybie niejawnym.
Oskarżenia wobec Tuska
Podczas wystąpienia prezydent przypisał Donaldowi Tuskowi pełną odpowiedzialność za działania policji i decyzje podjęte w Trybunale Konstytucyjnym. Premier siedział wówczas przy stole razem z pozostałymi uczestnikami posiedzenia, nie mając możliwości odpowiedzi.
Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta przed Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania, takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony Kancelarii Premiera ponosi jeden człowiek — człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć którego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję. A więc pan premier Donald Tusk.
Prawna ocena decyzji
Mec. Tymoteusz Paprocki ocenił, że decyzja Nawrockiego mieści się w przysługujących mu kompetencjach. Prawnik wskazał na art. 135 Konstytucji, zgodnie z którym Rada jest organem doradczym głowy państwa, a prezydent decyduje o tematyce, jawności oraz kolejności wystąpień.