Klienci zmęczeni Black Friday. Sklepy przegrają z AI?
79% Polaków planuje zakupy w Black Friday, a 34% już korzysta z AI w poszukiwaniu okazji.
Ponad 90 proc. konsumentów w Polsce zna zasady Black Friday, a w tym roku odsetek osób planujących zakupy wzrósł do 79 proc., co jest tylko 2 pkt. proc. poniżej globalnej średniej. Jednak polscy konsumenci nie szaleją na wyprzedażach - planowane wydatki wynoszą 308 dol. na osobę, co jest najniższą kwotą spośród 10 analizowanych rynków i o około 25 proc. poniżej globalnej średniej wynoszącej 416 dol.
Miesięczny maraton zakupów
Black Friday przekształcił się z jednodniowego zrywu w trwający cały miesiąc festiwal zakupów. W ubiegłym roku weekend zakupowy wokół Black Friday przyniósł kilkukrotny wzrost sprzedaży w porównaniu z podobnym okresem w ciągu roku. Sklepy, takie jak Empik, uruchomiły promocje już 2 listopada, które potrwają do 30 listopada.
– Black Weeks w Empiku potrwają do 30 listopada. Przygotowaliśmy promocje sięgające 70 proc. obejmujące m.in. elektronikę, AGD, gaming i zabawki – wyjaśnia biuro prasowe Empik.
Zmęczenie promocyjne
Rozciągnięcie akcji na cały miesiąc ratuje e-sklepy przed zawałem logistycznym, ale prowadzi do zmęczenia konsumentów promocjami. – Klienci traktują ten czas jako okazję do kupna świątecznych prezentów, elektroniki, odzieży lub AGD. Gdy marketingowy szum trwa cztery tygodnie, a dyrektywa Omnibus ujawnia fikcyjne obniżki, sztucznie podtrzymywane rabaty przestają działać – mówi Pola Ziejewska, dyrektorka obszaru B2C w Univio.
Konsumenci nauczyli się już „jak to działa” i szukają prawdziwych okazji
AI jako pomocnik
W poszukiwaniu prawdziwych okazji konsumentom może pomóc sztuczna inteligencja. Zgodnie z badaniem 34 proc. już korzysta z takich narzędzi na zakupach, a kolejne 34 proc. planuje ich użyć podczas nadchodzących polowań na okazje. Pomimo to, największy internetowy sprzedawca w Polsce, Allegro, również uruchomił okolicznościową akcję z tysiącami produktów w cenach obniżonych nawet o 50 proc.
Najgorętszy okres handlu
Black Friday to najgorętszy okres dla handlu w roku, który potrwa aż do świąt. Marka Neonail do połowy października chce umieścić w centrach logistycznych Amazon zapas wystarczający do końca stycznia 2027 r. W tym czasie jej sprzedaż rośnie o około 120 proc., a podczas akcji sprzedażowych platform – nawet o 300–450 proc. w porównaniu ze zwykłym tygodniem.
– W tym roku zmieniliśmy podejście do zaopatrzenia. Odpowiednie prognozowanie popytu i wcześniejsze zabezpieczenie zapasów to dla nas jeden z najważniejszych elementów przygotowań do końcówki roku – mówi Adrian Bierła, koordynator marketplace w firmie Cosmo Group.